„Książka i możność czytania to jeden z największych cudów ludzkiej cywilizacji”.

„Książka i możność czytania to jeden z największych cudów ludzkiej cywilizacji”.

To słowa Marii Dąbrowskiej pisarki obecnie zapomnianej, a kiedyś cenionej za umiejętne ukazanie realizmu życia z dozą romantyzmu w swoich powieściach, które czytało się z zapartym tchem. Cieszy mnie fakt, iż książki i czytanie nie jest obce i w naszej szkole. Z wielką przyjemnością przedstawiam laureatów konkursu bibliotecznego „Czytam z priorytetem” to Katarzyna Ziaja, Michał Chrapczyński i Zuzanna Furtak. Osoby te w ciągu roku szkolnego nie ograniczyły się tylko do wypożyczania i czytania lektur, lecz sięgnęły po książki, tak zwane czytadła zakupione w programie promującym czytelnictwo. Mam nadzieje, że po wakacjach kolejni miłośnicy dobrej książki i czytania dla przyjemności sięgną po  czytadła z gromadzone w bibliotece, nie tylko po lektury.

Miło mi powiadomić również, że Maciej Mlostek uczeń technikum, zwyciężył  w VIII edycji “Rankingu na najlepszego Czytacza w roku szkolnym 2018/2019“,w konkursie organizowanym przez Bibliotekę Pedagogiczną, w kategorii szkół ponadgimnazjalnych. Uroczyste spotkanie finałowe z laureatami odbyło się 17 czerwca w siedzibie Biblioteki.

Tekst: Urszula Dziewońska
Foto: Urszula Dziewońska

Podwójna inauguracja

Nowością 2019 roku jest Letnia Scena Muzyczna organizowana na placu św. Jacka. Pierwszym koncertem letniej sceny był występ zespołu DeKamel. Aura nas nie rozpieściła i na 3 godziny przed koncertem zaczął padać obfity deszcz, na który nikt jednak nie narzekał, ponieważ przez wielu i przez przyrodę był wyczekiwany.  Zgodnie z planem B, koncert został przeniesiony do Sali kameralnej. Wnętrze to, znane wszystkim uczestnikom czwartków oratoryjnych, było świadkiem świetnego koncertu, dialogu z publicznością i zachętami do dalszego tworzenia własnych utworów itd.

Siedem dni później 28 czerwca, już na placu Jacka, na scenie z poszerzonymi kulisami odbyło się ostatnie przedstawienie musicalu Mamma Mia. Po występach w Krakowie, Warszawie i kilkunastu w Oświęcimiu, z wielką swobodą i kilkoma niespodziankami, aktorzy przedstawili pożegnalny spektakl. Zagrało w nim między innymi czterech tegorocznych maturzystów salezjańskiej szkoły, a Wojciech Kościelniak specjalnie wrócił z trasy koncertowej, jadąc kilka godzin, by dobrze nagłośnić spektakl.

Plac Jacka opróżniony z samochodów i zastawiony krzesłami w wielu budził obawy czy zdoła się wypełnić widownią. Niektórzy po cichu marzyli: jeśli choć co drugie krzesło będzie zajęte , będzie sukces. Tuż przed rozpoczęciem spektaklu trzeba było donieść krzesła i ławki, a i tak część widowni musiała oglądać spektakl na stojąco. Jeśli widownia będzie się powiększała w takim tempie w kolejne piątki, spełnią się szalone pomysły młodych, by nad pomieszczeniami zakrystii i sal umieść loże dla VIP-ów zwiększając ilość miejsc siedzących podczas koncertów. Jedna z osób oglądających spektakl widziała go wcześniej w Sali teatralnej, i podkreślała wyjątkowość miejsca i akustykę placu – plenerowe spektakle mają tę dodatkową, niepowtarzalną wartość.

Po zakończeniu spektaklu były podziękowania, gratulacje, uroczyste sto lat dla Stefana osiągającego  pełnoletniość właśnie tego dnia i oczywiście sprzątanie, w które włączyła się cześć widzów. Świętowanie przeniosło się następnie do sali wspólnoty salezjanów. Po pierwsze dlatego, że wszyscy zasłużyli na wielkie podziękowanie, stąd mały poczęstunek, po drugie trudno się było rozstać ze spektaklem, a przede wszystkim z przyjaciółmi jadącymi na wakacje, a zwłaszcza z tymi, którzy wybierają się na studia i już nie spotkamy się z nimi w nowym roku szkolnym. Choć nadzieje na powroty, daje obecność Staszka, absolwenta szkoły już drugi rok włączającego się w wystawiane spektakle.

Co za tydzień? Odpowiedź jest znana – François Martineau z piosenką francuską. François występował już na scenie kameralnej w październiku i grudniu i na tyle zachwycił oświęcimską publiczność, że wystąpi u tu jeszcze dwa razy: raz na Letniej Scenie Muzycznej i kolejny raz na zaproszenie Oświęcimskiego Centrum Kultury.

W trakcie projektowania programu kolejnego Festiwalu Jackowe Granie urodził się pomysł udostępnienia przestrzeni placu św. Jacka na dodatkowe koncerty, a mając w pamięci koncerty w czasie oratoryjnych czwartków odbywających się przez cały rok – pomyśleliśmy czemu by nie przedłużyć tego pomysłu na wakacje. Tak powstał pomysł Letniej Sceny Muzycznej i jeśli pomysł się spodoba Oświęcimianom i turystom, będzie kontynuowany w kolejne lata.

Latem 2019 czeka nas jeszcze 9 koncertów, za organizację odpowiadają salezjanie i stowarzyszenie Byłych Wychowanków Salezjańskich, a finanse wsparło dofinansowanie z Urzędu Miasta Oświęcimia.

Dariusz Batocha sdb
Foto: Dariusz Bartocha sdb, Paweł Gacek sdb, Ryszard Szymeczko sdb.

W Gazecie Krakowskiej napisano o spektaklu na Letniej Scenie Muzycznej oraz o wcześniejszym występie.

« 1 z 3 »

Auschwitz a postrzeganie współczesnego świata

W dniu 28 czerwca 2019 r. odbył się finał konkursu „Auschwitz a postrzeganie współczesnego świata” organizowanego przez Międzynarodowe Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście. Prace konkursowe można było składać w kilku kategoriach m.in. praca plastyczna, krótka forma literacka, fotografia. Udział w konkursie brała młodzież z całej Polski. W kręgu finalistów znalazły się trzy uczennice z salezjańskiej szkoły z Oświęcimia: Krystyna Stiepanowa, która otrzymała wyróżnienie w kategorii praca plastyczna, Karolina Dąbroś, która w tej samej kategorii zajęła drugie miejsce, oraz Julia Kudzin, która otrzymała wyróżnienie w kategorii krótka forma literacka. Podziękowania i gratulacje należy skierować do nagrodzonych dziewcząt oraz nauczycielek: Pani Marty Chrapczyńskiej i Pani Barbary Harmaty, które wspierały i przygotowywały uczennice.

Julia Kudzin

Zakończenie roku szkolnego

To już! Z radością możemy przywitać rozpoczynające się wakacje. 19 czerwca wspólnie świętowaliśmy dzień zakończenia roku szkolnego, który dla uczniów gimnazjum i technikum był przede wszystkim wyjątkowym podsumowaniem minionych lat. Podczas kilkunastu ostatnich miesięcy byliśmy świadkami tworzenia się pięknej i szlachetnej historii, która dla jednych stanowiła fundamentalny początek, a dla innych bezcenny czas, którego dzisiejszy dzień miał być zwieńczeniem. Pomimo atmosfery pełnej ożywienia i entuzjazmu, nie zabrakło momentów skłaniających ku refleksji oraz przypomnieniu sobie niezwykłych wspomnień łączących nas z murami szkoły. Podczas akademii w sali teatralnej zostali nagrodzeni uczniowie wyróżnieni za bardzo dobre i wzorowe wyniki w nauce, postawę godną naśladowania oraz zaangażowanie w pracę na rzecz szkoły. Niejednokrotnie podjęte przez nich funkcje zobowiązywały do nieustannej dyspozycji i poświęcenia, z czego przedstawiciele samorządu bez problemu się wywiązywali. Dziękujemy za rok pełen wrażeń i kształtujących wyzwań, który wzmocnił uczniowskie ambicje i sprawił, że świeżo rozpoczęte wakacje stanowią prawdziwe wynagrodzenie ciężkiej, lecz owocnej pracy. Do zobaczenia we wrześniu!

Tekst: Katarzyna Roztecka
Foto: ks. Paweł Gacek

Wolontariusze z naszej szkoły podczas Rocznicy pierwszego transportu polskich więźniów politycznych do KL Auschwitz

Dnia 14.06.2019 roku obchodziliśmy 79. rocznicę pierwszego transportu Polaków do Auschwitz, było to 728 więźniów z więzienia w Tarnowie, głównie młodych ludzi. Na początku uroczystości, w których nasi wolontariusze mieli okazje brać udział, zostały złożone znicze pod tablicą upamiętniającą ten dzień razem z Byłymi Więźniami na terenie obecnej PWSZ w Oświęcimiu. Następna część odbywała się pod ścianą straceń w byłym obozie koncentracyjnym Auschwitz I, gdzie uczestnicy mogli oddać hołd ofiarom obozu. Kolejnym punktem programu była projekcja filmu pt.,, Między piekłem, a Niebiem” opowiadającym o pracach Mariana Kołodzieja czyli byłego więźnia Auschwitz. Możliwość spotkania z byłymi więźniami i przeżycia z Nimi tej rocznicy była dla nas zaszczytem. Fakt, że mogliśmy Im pomóc i spędzić z Nimi czas jest niepowtarzalną szansą, ponieważ świadków tej zbrodni zostało już nie wielu, więc to właśnie my mamy obowiązek przekazywać historię, by o niej nie zapomniano.

Tekst: Nikola Pawlak oraz Amelia Rachwał klasa 3Ga

Zdjęcia pobrano ze strony: http://auschwitz.org/muzeum/aktualnosci/14-czerwca-narodowy-dzien-pamieci-ofiar-niemieckich-nazistowskich-obozow-koncentracyjnych-i-obozow-zaglady,2061.html

Zachwyty nad urokiem Pragi

Trzeci czerwca bieżącego roku.  Godzina punkt szósta  – klasa trzecia gimnazjum (b i c ) , 1 prawniczo-ekonomiczna oraz pięciu chłopaków z technikum wraz z opiekunami czyli ponad pięćdziesiąt osób ,  lekko ospale ale z podekscytowaniem wsiada do autobusu.  Czas rozpocząć naszą  przygodę w Czechach.

Mogłoby się wydawać , że siedmiogodzinna podróż będzie męcząca i nudna.  Zazwyczaj jednak dla wielu uczniów sama jazda jest atrakcją. Tak było i w tym przypadku ,  już po chwili pojazd wypełnił się rozmowami i muzyka puszczaną z głośnika jednego z moich kolegów.  Wyznacznikami tego że przekroczyliśmy granicę polsko-czeska były jedynie SMSy informujące o roamingu i przewodnik który wprowadził nas w historie Czech i wyjaśnił niektóre różnice językowe.

Godzina trzynasta,  jesteśmy na miejscu, ciepły wiatr muska nasze twarze. Kierujemy się w stronę Klasztoru na Strahowie,  na miejscu czuć nietypowy zapach.  Mianowicie woń warzonego piwa, które znajdujący się tam zakon Norbertanów wytwarzał już od 1400 roku.  Z klasztoru udaliśmy się szybkim krokiem pod Pałac Prezydencki,  by zdążyć na odprawę warty. Tamtejsi wartownicy poruszali się sprawnie jak w zegarku, z niezwykłą precyzją i wdziękiem zmieniali kolegów po fachu.  Widowisku temu towarzyszyła salwa oklasków zachwyconych turystów.

Następnym punktem docelowym była Katedra Św. Wita, Wacława i Wojciecha. Strzelista i monumentalna budowla górująca nad innymi. Zapierająca dech w piersiach dająca o sobie znać całą swoją majestatycznością, nie dająca się przeoczyć.  Nasz zachwyt spotęgował środek świątyni. Wysokie sklepienia, podobizny świętych, przepiękne witraże przedstawiające sceny biblijne mieniące się wszystkimi kolorami. Katedra w której koronowano czeskich królów i chowano najznamienitszych  tego kraju.  Znajdując się tam nie sposób nie czuć respektu i dumy bijącej z murów katedry.

Po przejściu paruset metrów dotarliśmy do Złotej Uliczki. Nazwa wzięła się od legendy,  z której wiemy o Rudolfie II-szalonym królu z obsesją na punkcie złota i nieśmiertelności. W niegdyś zamieszkiwanych przez biedotę maleńkich domkach władca zakwaterował tam najlepszych alchemików z całego królestwa. Dlaczego wybrał właśnie to miejsce ? Z racji tego, że znajdowało się bardzo blisko jego zamku a król chciał na bieżąco sprawdzać postępy jego uczonych. To bardzo urokliwe miejsce, posiada tajemniczą i magiczną aurę, tak  jakbyśmy przenieśli się z naszej rzeczywistości do świata rodem z baśni braci Grimm.

Most Karola – miejsce tłumnie odwiedzanie przez turystów, my też nie mogliśmy go nie zwiedzić. Położony na rzece Wełtawie w samym centrum Pragi łączy dwie dzielnice Mala Strana i Stare Mesto. Nazwę zawdzięcza Karolowi IV Luksemburskiemu, który zapoczątkował jego budowę osobiście kładąc kamień węgielny. Przechadzając się po moście dostrzegamy aż trzydzieści barokowych rzeźb, jednak najbardziej okazała przedstawia egzekucję Św. Jana Nepomuncena, królewskiego spowiednika,  który nie chciał wyjawić prawdy na temat domniemanej zdrady królowej Zofii.

Drugi dzień zwiedzania zaczynamy od rynku staromiejskiego, otaczają go kilkusetletnie kamienice głównie barokowe, lecz wprawne oko dostrzeże też kilka średniowiecznych budowli. Jednym z przykładów ówczesnej architektury znajdujący się na ,,starym rynku” jest Dom pod Kamiennym Dzwonem,  swój przydomek wziął właśnie od kamiennego dzwonu widniejącego na jednej ze ścian.  Według starych podań przypominać ma dzwon wzywający do zwycięskiej bitwy przeciwko poganom za władania księżnej Dragomiry. Dlaczego ten budynek jest tak niesamowity? Między innymi dlatego, że po pożarze zamku mieszkał tam sam król Karol IV z rodzicami, drugim powodem jest sąsiedztwo  Kościoła Najświętszej Marii Panny przed Tynem kolejnym punktem naszej wycieczki . Pierwotnie kościół był miejscem kultu dla zagranicznych kupców odwiedzających miasto. To spektakularna górująca nad wszystkim budowla z dwoma strzelistymi wieżami,  które widać w promieniu wielu kilometrów.  Sprawa ma się podobnie do wieży ratusza znajdującej się dokładnie naprzeciw kościoła. Na jego południowej ścianie został umieszczony zegar Orlaj, składający się z trzech części: pierwsza-astronomiczna, druga z symbolami miesięcy i trzecia-przedstawiająca ruchome figury Dwunastu Apostołów. Poniżej na zegarze straszy kostucha z klepsydrą i symbole chciwości próżności i pogaństwa. Niesamowite jest to jak ludzie w tamtych czasach bez nowoczesnej technologii czy zaawansowanych maszyn potrafili stworzyć coś tak niezwykłego. Niedaleko stoi gmach Karolinum  najstarszego kolegium uniwersyteckiego w Europie Środkowej!  Zwiedzanie Pragi zakończyliśmy na placu Wacława, leżącego u stup potężnego gmachu Muzeum Narodowego. Zmęczeni ale szczęśliwi choć z lekkim niedosytem wsiedliśmy do autobusu,  który następnego dnia zawiózł nas do ostatniego punktu naszej wycieczki, oddalonej od stolicy o  prawie dwieście kilometrów jaskini ,,Punkvy” znajdującej się na terenie Krasu Morawskiego.

Już na samym początku zwiedzania powitały nas liczne formy skalne. To nie do opisania jak różne i jak zachwycające były. Przechodząc z miejsca do miejsca witały nas coraz to nowe wrażenia. Każde ,,pomieszczenie” było niepowtarzalne, osobliwe posiadało własną historię ,,duszę” jeśli mogę to tak ująć . Największy zachwyt wywołała jednak ,,Przepaść Macochy„  powstała na skutek zapadnięcia stropu jaskini. Wszechobecna zieleń pokrywająca każdą skałę i jeziora o pięknym przesyconym błękitnym odcieniu.  Żadne zdjęcie nie odda dokładnie dzikiego lecz zarazem urokliwego piękna przepaści.

Następną atrakcją był przepływ podziemną rzeką Pukva. Jak wcześniej wszystkie informacje odnośnie jaskini były przekazywane dzięki polskiemu nagraniu tak teraz przewodnik osobiście opowiadał o podziemnej rzece, nie zrozumiałam za wiele oprócz ,,uwaga na głowę” choć przy moich stu sześćdziesięciu centymetrach nie było to wielkim problemem, schyliłam się raz …no może dwa razy.  Nie musiałam rozumieć, co mówi przewodnik by stwierdzić jak piękne i niezwykle hipnotyzujące jest to miejsce.

Te wycieczkę zapamiętam na długie lata. Te trzy dni upłynęły bardzo szybko  a to za mało żeby nacieszyć się pięknem Czech.  Mimo tego, że pozornie zwiedziliśmy tak dużo i  dowiedziałam się wielu nowych rzeczy to czuję niedosyt. Z pewnością kiedyś powrócę do tego kraju ale już bogatsza o doświadczenia jakich doznałam na tej wyprawie.

Tekst: Iga Drobina
Foto: Jolanta Okarmus

Konkurs geograficzny ,, Dookoła Świata” – podsumowanie

Po raz czwarty zainteresowani uczniowie szkoły wystartowali w kolejnej edycji konkursu geograficznego ,, Dookoła Świata ” . W tym roku szkolnym wykazali się znajomością kontynentu Ameryki Północnej i Polski.
Do pierwszego etapu przystąpiło 35 uczniów z gimnazjum, liceum i technikum.
W drugim etapie 11 najlepszych uczestników zmagało się z wiedzą ogólnogeograficzną Ameryki Północnej i dodatkowo Polski.
Sukces odnieśli licealiści i uczeń technikum zajmując:
I miejsce – Katarzyna Sokal – 3Lc
II miejsce – Artur Franiczek – 3Lc
III miejsce – Maciej Kukuła – 3 td
Wyróżnienia otrzymali następujący konkursowicze:
Krzysztof Witek – 3Ga
Kacper Stawowczyk – 2Lc
Jakub Kuwik – 2Lc
Kacper Krawczyk -2Lc
Nagrody rzeczowe ufundowano z funduszy Rady Rodziców.
Konkurs rozwija uzdolnienia i zainteresowania, pogłębia wiedzę i umiejętności geograficzne przydatne na maturze i w życiu codziennym.
Już dzisiaj zachęcam do wzięcia udziału w konkursie w następnym roku szkolnym!

Tekst: Maria Kozłowska
Foto: ks. Paweł Gacek

„Lubię smoki”

Do udziału w IX edycji Konkursu Plastycznego “Lubię smoki”, zostało nadesłanych 389 prac plastycznych.  To konkurs plastyczny adresowany do dzieci i młodzieży z terenu powiatu oświęcimskiego, który służy poznaniu baśni, legend i mitów z różnych regionów świata, oraz zachęca do poszukiwań opisów fantastycznych stworów w literaturze światowej. Przede wszystkim jednak jego celem jest  rozwijanie twórczej wyobraźni. Komisja w składzie: Danuta Kazimierczak – plastyk, Martyna Paluchiewicz-Łabaj – artysta, Magdalena Prochowska – plastyk, przyznała równorzędne nagrody i wyróżnienia w dwóch kategoriach wiekowych, równorzędne nagrody i wyróżnienia prac przestrzennych oraz wyróżniła zakwalifikowaniem do udziału w pokonkursowej wystawie prace 66 autorów.

1 czerwca w Oświęcimskim Centrum Kultury  odbyło się otwarcie pokonkursowej wystawy połączone z wręczeniem nagród i wyróżnień. Wśród uczniów naszej szkoły nagrody zdobyły Oliwia Tokarczyk z klasy 3Gb i Karolina Dąbroś z klasy 3Gc. Wyróżnione zostały prace: Gabrieli Jarosz, Marii Andruszko i  Marcina Momot  z klasy 3 Gc oraz Kacpra Polaka z klasy 3 Ga. Wyróżniono zakwalifikowaniem do udziału w pokonkursowej wystawie prace Emilii Jachny i Sandry Stachury z klasy 3Ga, Weroniki Bliźnik i Magdaleny Szymańskiej z klasy 3 Gb oraz Jagody Bibrzyckiej, Urszuli Czebotar,  Weroniki Grończak, Zuzanny Ledwoń i  Aleksandry Lubińskiej z klasy 3 Gc
Gratulujemy!

Wszystkie smoki można – i warto – zobaczyć do 14 czerwca w OCK.

Tekst: Elżbieta Wardzała- Sereś
Foto: Elżbieta Wardzała- Sereś

 

Niebo u stóp Matki

Mama to najpiękniejsze słowo świata doceniane przez pisarzy, poetów, malarzy. Oznacza wszystko: miłość, bezinteresowność, zrozumienie, nadzieje, poświęcenie, to dar od Boga. Nasze spotkanie z poezją poświęcone było mamie, która jest dla nas w chwilach zwątpienia, ma zawsze ciepłe słowo, daje naszemu życiu piękne barwy,  sprawia, że żyje się nam radośnie i bezpiecznie kiedy jesteśmy otoczeni jej miłością. W tym szczególnym dniu wszystkie nasze myśli były skierowane do naszych wspaniałych mam. Kleryk Dominik Nowak przypomniał nam o Mamie, która wstawia się za nami u swego syna Jezusa Chrystusa, otacza nas opieką i błogosławi nam. Zaśpiewał wzruszającą piosenkę Ave Maria. Pani psycholog Teresa Hajda zachęciła nas do okazywania mamom miłości i wdzięczności. Nasze życzenia przedstawiliśmy na okazałych sercach, a oto one: „Mamo jesteś dla mnie wszystkim, dziękuję ci za wsparcie i akceptacje, za to, że jesteś, za wszystko czego mnie nauczyłaś, kocham cię mamo”.

Tekst: Mateusz Wiewióra
Foto:  Brat Wojciech Zięcina

Doroczny zjazd BWS w Oświęcimiu

Zgodnie z wieloletnią tradycją 2 czerwca odbył się kolejny zjazd Byłych Wychowanek i Wychowanków Salezjańskich. Tradycyjnie do szkoły zjechali się byli uczniowie szkoły. Wśród gości była zarówno młodzież, która szkołę skończyła w tym roku lub kilku ubiegłych, choć nadal stanowią mniejszość w porównaniu ze starszymi, którzy przyjechali ze swoimi rodzinami oraz wychowankami, którzy salezjańską szkołę skończyli w latach czterdziestych i pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku.

Program  wypełniły: spotkanie przy kawie z nauczycielami, msza święta, wspólne zdjęcie oraz piknik na placu Jana Bosko.

Tradycyjnie podczas pikniku odbywały się długie rozmowy, wspominki, pytania kolegów i koleżanek ze szkolnych ław. Część z wychowanków udała się na „spacer” szkolnymi korytarzami, wspominając nauczycieli i „stare dobre  czas” – jak sami podkreślali.

Spotkanie zakończyło się późnym popołudniem – wymianą adresów między wychowankami,  obietnicami kolejnych spotkań oraz pewnym nowym pomysłem na przyszłoroczne spotkanie – ale to na jakiś czas pozostanie tajemnicą.

W zamyśle księdza Bosko włączenie byłych wychowanków do wspólnoty salezjańskiej było jednym z działań priorytetowych. Takie spotkania ideę księdza Bosko pozwalają praktycznie urzeczywistniać.

Żaneta Skamaj – wychowanka salezjańskiej szkoły
Foto: ks. Paweł Gacek sdb

« 1 z 2 »