20 lat temu…

Ogłoszenie świątyni sanktuarium maryjnym  i konsekracja ołtarza

20 lat temu ówczesny proboszcz, ks. Aleksander Karkoszka, mając poparcie Wspólnoty Salezjanów i rodziny parafialnej poczynił odpowiednie starania o nadanie salezjańskiej świątyni tytułu SANKTUARIUM. Zbliżające się jubileusze jak 100-lecie objawienia się Matki Bożej z Dzieciątkiem na ruinach klasztoru po dominikańskiego w Oświęcimiu i 100-lecie działalności salezjanów w Polsce motywowało do podjęcia pewnych prac remontowych; malowanie świątyni, przygotowanie Kaplicy Wdzięczności oraz  wykonanie drewnianych rzeźb; św. Jana Bosko, św. Jacka w pracowni Mieczysława Jakuczaka. Rzeźby te umieszczono we wnękach głównego ołtarza. Ponadto figury M. B. Bolesnej i św. Jana przyozdobiły portal nad kratą wewnątrz świątyni. Oprócz figur powstały także pamiątki wielkich rocznic jak obraz ukazujący scenę Objawienia Matki Bożej z 31 maja 1894 r., namalowany przez Stanisława Łabzę i Zdzisława Połącarza, wspaniałe rzeźby i freski salezjańskich twórców, braci Kruczków Roberta i Leszka (wówczas klerycy), żelazne pająki do świątyni wg projektu kierownika warsztatów szkolnych inż. Stanisława Bratka. Na tę okoliczność nasz organista p.  Andrzej Ciuraszkiewicz skomponował kantatę i pieśń jubileuszową. Do dzieł materialnych, jako wyposażenia świątyni przybywa nowy ołtarz wykonany z ciemnego  granitu. Jego fundatorami byli Maria i Stanisław Drzyżdżykowie.

Parafinie widząc energiczne przygotowania do Jubileuszy, bardzo czynnie zaangażowali się w tym przedsięwzięciu.   Warto wspomnieć, że wieloletni kult Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w naszym oświęcimskim kościele przyciągał wiernych z różnych okolicznych parafii. Niekiedy dało się słyszeć u  pątników przybywających, szczególnie,  ze Śląska czy Małopolski określenia, że kościół u salezjanów, to  taka mała Częstochowa a ludność miejscowa najczęściej w języku potocznym nazywała to miejsce sanktuarium.  I tak świątynia, podniesiona z ruin do świetności, kiedy w niej umieszczono wizerunek Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, najpierw figura, a potem obecny obraz, wierna kopia z bazyliki w Turynie, wypełniała się nieustannie modlącym ludem, staje mocnym ośrodkiem kultu maryjnego. To inspirowało ks. Proboszcza, ks. Aleksandera Karkoszki, by w imieniu Rady Parafialnej i Wspólnoty Salezjanów w Oświęcimiu skierować prośbę do ordynariusza diecezji Bielsko-Żywieckiej Biskupa Tadeusza Rakoczego o nadanie naszej świątyni tytułu sanktuarium. Prośba ta  została przychylnie rozparzona w Kurii Bielsko-Żywieckiej. Tak więc w majestacie prawa kanonicznego ordynariusz  diecezji w sposób przekonujący i satysfakcujący wiernych z Oświęcimia i okolicy podkreślił fakt, że istniejąca tu od stu lat tradycja kultu Matki Najświętszej, potwierdzanego łaskami, jakich doznają wierni, a także umiłowanie wizerunku Maryi przez młodzież, która kształci się i wychowuje w tutejszym Zakładzie św. Jana Bosko, jak również troska Księży Salezjanów  zapewnienie posługi duszpasterskiej wskazują, że miejsce to będzie nadal żywym ośrodkiem czci oddawanej Matce Bożej oraz umocnienia modlących się tu pielgrzymów w wierze, nadziei i miłości.

Uroczystość tą zaplanowano na  dzień 24 IX 1997 r.  Tak jak się spodziewano,  świątynia wypełniła się wiernymi i znakomitymi gośćmi. Uroczystościom poprzedzonym modlitewnym czuwaniem przewodniczył bp Tadeusz Rakoczy, a towarzyszyli mu bp Adam Śmigileski SDB (ordynariusz diecezji Sosonowieckiej),  ks. Marian Dziubiński, inspektor Prowincji Salezjańskiej oraz ks. Stanisław Semik, inspektor Prowincji Salezjańskiej z Wrocławia, ks. infułat Władysław Fidelus, wielu księży salezjanów oraz kapłanów z sąsiednich dekanatów osieckiego, jawiszowickiego i oświęcimskiego. Po ogłoszeniu treści dekretu bpa Tadeusza Rakoczego — sanktuarium wypełniła burza oklasków. W tej  formie wyrazili swą radość przed obliczem Patronki świątyni i Zgromadzenia liczni wierni z miasta i okolicznych parafii, przedstawiciele dawnych i ogromna rzesza obecnych wychowanków Zakładu. Oprócz nadania zaszczytnego tytułu świątyni nastąpił w niej liturgiczny akt konsekracji nowego ołtarza i rekonsekracji kościoła. Na zakończenie uroczystości z krótkim, ale odznaczającym się bogactwem treści podziękowaniem skierowanym do Pasterzy, czcigodnych Biskupów, wystąpił w imieniu Zgromadzenia ks. inspektor Marian Dziubiński.

Kazanie bpa Tadeusza Rakoczego wygłoszone w czasie konsekracji kościoła i ołtarza było szczególnie bliskie wspólnocie salezjańskiej parafii, wzbogaciło i wzmocniło ją duchowo.
Pragnę zwrócić uwagę na ten fragment, w którym biskup ukazał sens liturgii tej historycznej konsekracji.

Dzisiejsza uroczystość, dzisiejszy dzień zostaje wzbogacony w Oświęcimiu niezwykłym obrzędem uroczystej konsekracji ołtarza i kościoła. Ten kościół, ta świątynia, we wszystkich swoich kształtach od samego początku zredukowany do fundamentów niejednokrotnie, był poświęcony zamiarom ojców, którzy go wybudowali, był poświęcony kształtem swoim, i był poświęcony przeznaczeniem swoim (…), by być kościołem. Przecież Chrystus tu mieszkał, głoszone było słowo i sprawowane były sakramenty. Kościół był już poświęcony. Ale skoro jest taka okazja. Z aktów wynika, że nie był uroczyście konsekrowany, nadarzyła się ta sposobność z okazji namaszczenia tego nowego wspaniałego, monumentalnego ołtarza, który również mówi o mensie niebieskiej, o tym jakimś duchowym symbolicznym stole, przy którym Bóg w Trójcy Świętej Jedyny w następstwie jakby narady między osobami Trójcy Świętej – idźmy na ziemię, by człowieka na nowo uczynić synem i córką Bożą.Mensa niebieska została tu zobrazowana przez tę wspaniałą płytę, przez ten wspaniały ołtarz nowoczesny, najnowszy element w tym kościele i przypomina mi wszystkie ołtarzew naszych domach (…) poprzez tę konsekrację pragniemy przybliżyć wszystkie nasze stoły, te stoły, do których zasiadamy by łamać chleb, by wspólnie jeść, by wszystkie rozmawiać. Czynimy to w ten sposób, że ten sprzęt zatraca w naszych domach swoje znaczenie, że ważniejszy staje się fotel przed telewizorem niż stół, przy którym zasiadają bracia i siostry tej samej rodziny, a także goście i przygodni. Dlatego pragniemy odnowić te stoły i przywrócić im kształt spotkania rodzinnego, a tym samym pragniemy te nasze stoły domowe przybliżyć do tego stołu parafialnego, do tego stołu kościelnego, na którym Chrystus mówi nam o swoim Ojcu w Duchu Świętym i mówi nam o człowieku. (pełny tekst homilii zamieszczono w książce „Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu”).

ks. Leszek Leś sdb
Kompozycja kwiatów z 24 września 2017.
Foto: Dariusz Bartocha sdb

Pielgrzymka rowerowa do Czernej

Razem na rowerach

W dniach 26–27 sierpnia 2017 r. odbyła się po raz kolejny pielgrzymka rowerowa zorganizowana przez Wspólnotę Neokatechumenalną przy Parafii MBWW w Oświęcimiu. 16 cyklistów pod przewodnictwem ks. Marka Głucha (proboszcza parafii) wyruszyło w sobotę tradycyjnie z placu św. Jacka. Celem pielgrzymki tym razem było sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej koło Krzeszowic. Trasa wynosiła ok. 50 km i wiodła początkowo wałem wzdłuż rzeki Wisły do Mętkowa, potem już drogami asfaltowymi przez Babice, Regulice, Alwernię i Krzeszowice do Czernej.

Pogoda najpierw postraszyła nas porannym rzęsistym deszczem (którym nikt poważnie się nie przejął), by potem wynagrodzić słonecznym dniem. Na postojach pałaszowaliśmy mętkowskie drożdżówki, suszyliśmy buty (pozostałość porannej ulewy), opalaliśmy stopy oraz delektowaliśmy się przepysznymi lodami w znanej krzeszowickiej lodziarni. Następnie cze-kał nas ostatni podjazd przed osiągnięciem celu naszej pielgrzymki, czyli samo wzgórze sanktuarium. Był to etap wymagający nawet dla wytrawnych rowerzystów (z wyjątkiem oczywiście niepokonanego ks. Marka). Nagrodą za trud był widok harmonijnie zbudowanego kompleksu klasztornego otoczonego ze wszystkich stron leśną zielenią stanowiącą rezerwat przyrody Doliny Eliaszówki. Zabudowania obejmują wzniesiony na planie czworoboku klasztor Karmelitów Bosych p.w. Świętego Eliasza proroka, w którego centrum znajduje się kościół Matki Bożej Szkaplerznej z cudownym obrazem Maryi. Obok zabudowań klasztornych znajduje się Dom Pielgrzyma, gdzie zostaliśmy ugoszczeni posiłkami i noclegiem.

Na miejscu czekali już na nas pozostali pielgrzymi, którzy dojechali do celu samochodami. Popołudnie spędziliśmy na indywidualnym zwiedzaniu sanktuarium, przyklasztornego cmentarza oraz kamiennych stacji Drogi Krzyżowej położonych urokliwie w parku przy kompleksie klasztornym. Podczas spacerów urzekła nas cisza i spokój tego wyjątkowego miejsca sprzyjające wewnętrznemu wyciszeniu, zadumie i kontemplacji. W trakcie pobytu wzmocniliśmy się duchowo na Eucharystii sobotniej i niedzielnej sprawowanej przez przeora klasztoru, który dotknął nasze serca przejmującymi kazaniami. Ciała również zostały pokrzepione na sobotnim wieczornym wspólnym grillu w ogrodzie klasztornym, któremu towarzyszyły śpiewy przy akompaniamencie gitary.

W niedzielę po obiedzie wyruszyliśmy w drogę powrotną. Czekały nas jeszcze dwa postoje: jeden obok ruin zamku w Rudnie, drugi w Mętkowie, gdzie posilaliśmy się w „bufecie samochodowym” dzięki poświęceniu jednej z uczestniczek. Rajd zakończył się około godziny 19 na placu św. Jacka. Cały czas towarzyszyła nam atmosfera radości, pogody ducha, wzajemnej życzliwości i pomocy. Nie wyobrażamy sobie, aby w przyszłym roku nie odbyła się podobna pielgrzymka rowerowa do sanktuariów lub klasztorów, których nie brakuje w promieniu 50 km od Oświęcimia.

Małgorzata Potaczek
foto: ks. Marek Głuch sdb