Jackowe Granie w 2021 roku

W dniach 14 – 17 sierpnia 2021 roku odbył się długo wyczekiwany, XIV Małopolski Festiwal Jackowe Granie, corocznie organizowany przez Salezjanów w Oświęcimiu. Jego inicjatorem w 2008 roku był ks. Adam Paszek, ówczesny przełożony wspólnoty zakonnej i Dzieła Księdza Bosko w Oświęcimiu tzw. Casa Madre. W tym roku, w czasie tych czterech dni wiele się działo!

SOBOTA 14 sierpnia.

Gry i zabawy dla dzieci

Festiwal rozpoczęliśmy w sobotnie popołudnie, od gier i zabaw dla dzieci. Wolontariusze i Animatorzy z Oratorium św. Jana Bosko w Oświęcimiu dołożyli wszelkich starań, aby przygotowane atrakcje, były ciekawe i interesujące. Dzieciaki musiały wykazać się nie tylko kreatywnością, malując farbami na dużej powierzchni, ale i zdolnościami konstrukcyjnymi, podczas tworzenia budowli ze specjalnych rurek. Dodatkową atrakcją była możliwość gry w bilarda oraz w piłkarzyki. Ponieważ sobotnie gry i zabawy zgromadziły sporą liczbę milusińskich, kolejnego dnia, czyli w niedzielę, atrakcje zostały poszerzone o kolorowanki z różnymi poziomami trudności.

Koncert zespołu “niemaGOtu”

Wisienką na torcie pierwszego dnia festiwalu był występ zespołu niemaGOtu. Na początku przybyłych mieszkańców powitał wiceprezydent miasta Oświęcim Krzysztof Kania, który zaznaczył, że Oświęcim, dzięki swojemu patronowi, który charakteryzował się radością i uśmiechem, jest naprawdę boskim miastem. Następnie głos zabrał Dyrektor Dzieła Salezjańskiego, ks. Dariusz Bartocha, który również powitał wszystkich i życzył udanej zabawy. Po powitaniach scenę przejęli muzycy. Zespół niemaGOtu powstał w 2015 roku, kiedy opracowany przez jego członków utwór „Błogosławieni miłosierni” został wybrany Hymnem Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016. Na co dzień wykonuje muzykę religijną; jego utwory są nie tylko żywiołowe i skoczne, ale przede wszystkim słowa zawarte w piosenkach niosą przesłanie dla słuchaczy.

Sobotni koncert zgromadził sporą publiczność, która zajęła nie tylko miejsca siedzące, ale i cały plac św. Jacka oraz teren tuż pod sceną. Jak powiedział jeden z członków zespołu, Jakub Blycharz, to muzyczne spotkanie miało nie tylko wyjaśnić nazwę samego zespołu oraz nazwę ich nowo wydanej płyty “Ito”, czy “Idź (na sąd)”, lecz przede wszystkim muzycy chcieli, aby uczestnicy koncertu, za wskazaniem św. Pawła mogli pokrzepić się wzajemnie posiadaną wiarą i aby posłuchali opowieści o Jezusie, który zmienił ich życie, i który swoją miłością chce zmieniać życie każdego człowieka, przez swoją śmierć i zmartwychwstanie.

Artyści zaprezentowali swoje najpopularniejsze utwory, m. in. “Nie mądrość świata tego [Marana Tha]”, “Magnificat”, “Jeruzalem”, “Pieśń Pewności”. Pod koniec koncert, muzycy przygotowali dla publiczności, a właściwie dla świętującej swoje urodziny Dominiki niespodziankę. To właśnie ona wykonała wraz z zespołem i ze swoją młodszą siostrą jeden z prezentowanych utworów, czyli Hymn Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016, “Błogosławieni miłosierni”. Tego wieczoru nie mogło obyć się bez bisów, gdyż zgromadzona publiczność domagała się ich aż dwukrotnie, i oczywiście prośby te zostały spełnione. Jednym ze zwyczajów Salezjanów jest głoszenie słówka na dobranoc, i tego wieczoru również go nie zabrakło!

Ksiądz Dyrektor zaznaczył w nim, że w dzisiejszych czasach, w ciągłym pośpiechu i gonitwie potrzebna jest choćby mała szczelina dla Pana Boga, który zawsze na nas czeka i do nas mówi. Wspomniał również, że wszystkie wielkie dzieła patrona miasta Oświęcim rozpoczęły się od jednego “Zdrowaś Mario”, i że każdy z nas, idąc za przykładem Jana Bosko powinien polecać Bogu swoje sprawy, właśnie za pośrednictwem Maryi w tej krótkiej modlitwie, którą zakończyliśmy pierwszy dzień festiwalu.

NIEDZIELA 15 sierpnia

Bieg Patronalny

Tradycją corocznego Festiwalu jest Bieg Patronalny “Biegać jest Bosko” organizowany już po raz dziewiąty, przez Salezjanów oraz Oświęcimski Klub Biegacza „Zadyszka”. W tym roku udział w nim wzięło ponad 100 osób.
Bieg, uroczyście rozpoczął się startem honorowym koło pomnika św. Jana Bosko, gdzie ks. Dariusz Bartocha powitał sportowców słowami: “Gratuluje Wam odwagi, by w taki upał podjąć wyzwanie uczestnictwa w biegu, niektórzy robią to po raz drugi dzisiejszego dnia, uczestnicząc wcześniej w biegu „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. W przyszłym roku będzie X Bieg Patronalny, wymyślimy coś specjalnego”.
Biegacze biegli stałą trasą, która swój początek miała na terenie Salezjanów; następnie zmierzała w stronę Bulwarów nad Sołą i ciągnęła się aż pod schronisko dla zwierząt przy tzw. Kamieńcu. Mimo bardzo upalnej aury, zwycięzca dotarł na metę już po niecałych 17 minutach. Jak co roku, bieg nie mógł odbyć się bez jakiegoś niezwykłego wydarzenia; otóż, jedna z uczestniczek, która na bieg jechała aż z samego Krakowa natrafiła na drodze na małą przeszkodę. Uniemożliwiło jej to przybycie na miejsce w odpowiednim czasie. Jednak kiedy szczęśliwie dotarła na linię startu, w momencie sygnału do startu, wyskoczyła z auta i popędziła za resztą. Było w niej tyle determinacji i biegła tak szybko, że na mecie była drugą kobietą, która ukończyła bieg. Ale to nie koniec niespodzianek! W klasyfikacji męskiej wyjątkowo zostało nagrodzone również i czwarte miejsce w klasyfikacji ogólne, jako miejsce „najbardziej przegranie” w każdych zawodach. Po ukończonym biegu, na uczestników czekały nie tylko medale, ale i tradycyjny i jak zawsze przepyszny salezjański bigos oraz grochówka.
Klasyfikacja generalna biegu wygląda następująco:
Mężczyźni:
1. Paweł Wójcik 16:52,9
2. Przemysław Mendyk 17:12,1
3. Szymon Szromba 17:33,6
4. Paweł Jakubiec 17:43,3

Kobiety:
1. Iwona Kąś 21:25,1
2. Emilia Kowalik 25:29,4
3. Katarzyna Góralczyk 26:42,3

Rodzinna Gra Miejska

Stałym punktem festiwalu jest Rodzinna Gra Miejska, organizowana przez Oratorium św. Jana Bosko w Oświęcimiu. W tym roku po zakończeniu gry uhonorowano 6 kilkuosobowych grup rywalizujących między sobą!

Rodziny musiały pokonać 10 stacji, gdzie czekały na nich różnego rodzaju zadania; od wybudowania wieży z plasteliny i patyczków do szaszłyków, przez pokonanie slalomu z zawiązanymi nogami, aż po szukanie kłódek na moście. Do najtrudniejszych konkurencji należały te, w których trzeba było uformować ciecz nienewtonowską oraz pokonać spory labirynt ze sznurków nie dotykając ich. Dodatkowym utrudnieniem było umiejscowienie stacji, gdyż znajdowały się one po pierwsze, w niemałych odległościach od siebie – poczynając od terenu Bulwarów nad Sołą, a kończąc przy tzw. Starym Mieście w Oświęcimiu; a po drugie, rodziny nie korzystały z mapy lecz z wyznaczników geograficznych, co dla niektórych było dużym wyzwaniem. Także oprócz zdolności manualnych, potrzebnych do wykonania zadań, uczestnicy musieli wykazać się również orientacją w terenie i sprawnością fizyczną. Na szczęście, wszyscy ukończyli zadania i wrócili do punktu startu z szerokimi uśmiechami na twarzach.

Podium zajęły następujące drużyny:

1 miejsce: “Terenowcy”
2 miejsce: “Fiołkowe pole”
3 miejsce: “Boskie pączusie”

Tańce integracyjne

Na festiwalu nie mogło również zabraknąć tańców integracyjnych, które były bardzo wyczekiwane przez uczestników wydarzenia, tym bardziej, że w zeszłym roku, w powodu pandemii i wymogów sanitarnych nie mogły się one odbyć. Zarówno w sobotę jak i w niedzielę, ta forma aktywności zebrała na placu św. Jacka spora liczbę tancerzy. Wśród wielu tańców prowadzonych przez animatorów z Oratorium największą popularnością cieszyła się ponadczasowa “Belgijka” oraz weselne “Kaczuszki”, jednak pozostałe, nowe układy również zainteresowały przybyłych mieszkańców miasta Oświęcim i okolic.

Rozstroje – Light & dance show

Ostatnim wydarzeniem tego dnia był występ grupy “Rozstroje”, która przyjechała do Oświęcimia aż z Rzeszowa! Członkowie przedstawili się licznej publiczności jako “młodzi ludzie, którzy chcieli zrobić coś ciekawego” i tak właśnie rozpoczęła się ich przygoda ze światłami. Na co dzień, ze swoimi pokazami jeżdżą po całej Polsce i prezentują je raczej w zamkniętych pomieszczeniach, np. teatrach, więc występ na zewnątrz był sporym wyzwaniem. Jednak poradzili sobie z nim znakomicie. Oprócz świetlnych pokazów, które w połączeniu z dymem na scenie, dały niezwykły i czarujący efekt, młodzi zaprezentowali nam, dokładnie opracowane pod ruch świateł scenicznych, układy taneczne. Efekt był niezwykły.
Najbardziej zachwycone były zgromadzone pod sceną dzieci, które nie mogły oderwać oczu od wielokolorowych błysków.

Drugi dzień festiwalu również zakończył się wspólną modlitwą, błogosławieństwem i słówkiem wygłoszonym przez księdza Dyrektora, w którym wspominając po świetlnym pokazie obchodzony obecnie rok Lema, nawiązał m. in. do wynalazku opatentowanego jeszcze podczas studiów teologicznych przez św. Maksymiliana Maria Kolbego zwanego Eteroplanem, czyli trzyczęściowej rakiety kosmicznej. Tym samych zachęcał, aby każdy próbował otwarcie myśleć, poszukiwać dobra, bo dzięki temu człowiek może stworzyć wspaniałe rzeczy.

PONIEDZIAŁEK 16 sierpnia

Zjazd Rodziny Salezjańskiej

W dniu 206 urodzin Księdza Bosko odbył się II Zjazd Rodziny Salezjańskiej z terenu Inspektorii Krakowskiej. Pierwszy takie zjazd odbył się w Krakowie 200. rocznice urodzin Księdza Bosko. Do Casa Madre zjechali się przedstawiciele kilku gałęzi Rodziny Salezjańskiej, które przed laty założył Ksiądz Bosko: Córki Maryi Wspomożycielki (FMA), Salezjanie (SDB), Michalici (CSMA), niestety nie było z nami sióstr Michalitek (CSSMA), Czciele Wspomożycielki Wiernych – ADMA, Byli Wychowankowie Salezjańscy (BWS) oraz Salezjanie Współpracownicy (SSW) z Zabrza i Zasola.
Spotkanie rozpoczął wspólny, przepyszny obiad – stoły aż uginały się od różnego rodzaj dań. Następnie uczestnicy zostali zaproszeni do zapoznania się zapoznaniem się z oświęcimskim Dziełem Salezjańskim, któremu przewodniczył ksiądz dyrektor Dariusz Bartocha, który w ciekawy sposób, dzięki ogromowi swojej wiedzy, opowiadał o historii tegoż Domu Salezjańskiego. Następnie wszyscy zostali zaproszeni na spotkanie integracyjne, i tu pałeczkę przejęła młodzież z Oratorium, która zaproponowała im teleturniej z różnego rodzaju konkurencjami; goście rozwiązywali różne testy, rzucali do celu lub odgadywali salezjańskie piosenki, a nawet ubijali białka na pianę i testowali jej trwałość nad własną głową. Wszystkie konkurencje zawsze kończyły się śmiechem całej sali. Ostatecznie cały turniej wygrały siostry salezjanki, które jako główną nagrodę otrzymały puchar z podobizną Jana Bosko. Drugie miejsce zajęli Salezjanie Współpracownicy z Zabrze, a trzecie salezjanie. Za udział, wszyscy uczestnicy otrzymali złote myśli Księdza Bosko. Zjazd zakończyła uroczysta Msza święta w Kaplicy św. Jacka.

Koncert – Cztery smyczki

Jednym z dwóch zaplanowanych na ten dzień występów, był koncert zespołu “Cztery Smyczki”, zespołu, który zaskakiwał tak, jak zamknięte pudełko czekoladek – nigdy nie wiadomo co znajdzie się w środku, i w tym przypadku również tak było! Zespół ten wystepował już dwa lata temu na naszej scenie w czasie Boskiego Grania w składzie zapisanym w nazwie. Tym razem, choć nazwa grupy ma w sobie cztery smyczki to na scenie były tylko dwa: wiolonczela i skrzypce, ale oprócz nich w składzie znalazły się też inne instrumenty, takie jak: kajon, saksofon, gitara, pianino, instrumenty perkusyjne, a całość dopełniały przepiękne wokale.

Zespół zaprezentował nam nie tylko psalmy i modlitwy różnych świętych, m. in. św. Franciszka z Asyżu, ale i ku zaskoczeniu publiczności, swoje autorskie utwory, wykonane wielogłosowo i w kanonie. Te ostatnie, zostały napisane przez wokalistkę zespołu oraz jej siostry i teraz, lekko odnowione, wracają i zachwycają tak jak kiedyś. Po tak niezwykłym występie i gromkich brawach, nie mogło zabraknąć bisów!

Msza Świeta ku czci św. Jana Bosko Patrona Miasta Oświęcim

Dzień urodzin Jana Bosko nie mógł odbyć się bez uroczystej Mszy świętej. Przewodniczył jej ks. Zygmunt Kostka wikariusz prowincjała, który wygłosił poruszające kazanie o tym, jak przekonać, i tym samym nie zniechęcić młodzieży do kościoła, co w dzisiejszych czasach, przez postęp technologii, nie jest łatwym zadaniem. Podczas mszy świętej piątka aspirantek: Marta Hodór, Anna Kulczyk-Wanat, Barbara Nowak, Żaneta Skamaj i Teresa Wontor-Cichy składała przyrzeczenia, wstępując tym samym do grona Salezjanów Współpracowników. Panie przyrzekały żyć duchem salezjańskim w codziennych trudach i pracy, żyć w zgodzie z Rodziną Salezjańską oraz dbać o dobro dzieła Księdza Bosko i młodzieży.

Koncet Młodzieżowej Orkiestry Salezjańskiej

Ostatnim punktem trzeciego dnia festiwalu, był koncert Salezjańskiej Młodzieżowej Orkiestry Dętej. Wychowankowie Zespołu Szkół Zawodowych Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu, pod batutą p. Romana Marczyńskiego, zaprezentowali nam nie tylko marsze i walce, a także hity muzyki filmowej, znane utwory Czesława Niemena i Zbigniewa Wodeckiego ale i jedne z najpopularniejszych utworów polskiej muzyki rozrywkowej, takich jak: “Miłość w Zakopanem” Sławomira, czy “Będzie, będzie zabawa” zespołu Bałkanica. Również i na tym koncercie zgromadzona publiczność domagała się bisów, i tu orkiestra przepięknie wykonała utwór Zbigniewa Wodeckiego “Lubię wracać tam gdzie byłem”. Był to koncert pełen wzruszeń – niezapomniane zakończenie trzeciego dnia Małopolskiego Festiwalu Jackowe Granie.

WTOREK 17 sierpnia

Uroczystość św. Jacka

Coroczna uroczystość św. Jacka patrona Krakowskiej Inspektorii Salezjanów oraz salezjańskiej wspólnoty w Oświęcim jest okazją do spotkania i świętowania. Spotkanie rozpoczęło się poniekąd w sposób roboczy. Zebrani przełożeni ze wszystkich salezjańskich wspólnot Inspektrorii Krakowskie planowali najbliższy rok pracy wychowawczo-duszpasterskie. Był czas na lany, był na spotkania i rozmowy oraz wspólne ustalenia.

W samo południe rozpoczęto uroczystą liturgię pod przewodnictwem ks. Inspektora Marcina Kaznowskiego. Homilie wygłosił ks. Dariusz Bartocha, przywołując postać świętego Jacka i jego rozwój powołania w którym odpowiadał na wyzwania płynące z potrzeby wiernych w jego czasach.

Po zakończeniu liturgii wręczona została nagroda Mir Inspektorii Krakowskiej. Tym razem otrzymali go dwa kapłani diecezjalni: ks. Zbigniew Irzyk i ks. Emil Midura, którzy są jedocześnie Salezjanami Współpracownikami i prowadzą duże grupy Salezjanów Współpracowników w Jaśle i Gogołowie czyli miejscowościach, w których salezjanie nigdy nie pracowali.

Początki salezjanów współpracowników w Jaśle sięgają roku 1977, który jest rokiem organizowania się Salezjańskich Pomocników Kościoła przy tamtejszym kościele farnym. Organizatorem tej inicjatywy był pan Roman Machowski wspierany przez salezjanina, ks. Józefa Króla, który w tym czasie pełnił funkcję delegata ds. Salezjańskich Pomocników Kościoła w Prowincji Warszawskiej. Wtedy była to jedyna grupa pomocników salezjańskich działająca przy parafii diecezjalnej. W 1978 roku liczyła ona 11 członków. Przedstawiciele jasielskiej grupy brali czynny udział w rekolekcjach, spotkaniach i corocznym studium. Ciekawostkę stanowi fakt, że do roku 1999 wspólnota związana była z Prowincją Warszawską. Dopiero w 1999 roku krakowska Rada Prowincjalna erygowała centrum lokalne Współpracowników Salezjańskich przy parafii diecezjalnej Jasło-Fara.

Tuz po wygłoszonych laudacjach, wręczeniu nagrody i kilku słów podziękowań ze strony uhonorowanych nagroda, inspektor wręczył nagrody salezjanom obchodzącym znaczące jubileusze ślubów lub święceń kapłańskich.

Świętowanie zostało przedłużone do spotkani przy stole przedłużając nie tylko świętowanie i radość, ale także niekończące się rozmowy, jak to bywa podczas spotkania przyjaciół.

Dziękujemy wszystkim, którzy spędzili tam cudowny czas razem z nami. Do zobaczenia za rok!

Zuzanna Bratek
Foto: Zbigniew Cygnar, Zbigniew Michura, Inez Sanak, Wojciech zięcina sdb

« z 6 »

Laudacje.

Ksiądz kanonik Zbigniew Irzyk

Urodził się 11 sierpnia 1956 roku w Strzyżowie jako syn Stanisława  i Anny.

Po ukończeniu szkoły podstawowej w rodzinnej Różance podjął naukę w Zasadniczej Szkole Zawodowej w zawodzie stolarza. Kolejnym etapem na drodze jego edukacji było technikum drzewne w Miejscu Piastowym (gdzie zetknął się z charyzmatem ks. Bosko). Po ukończeniu szkoły podjął pracę w fabryce mebli w Strzyżowie.

W 1979 roku podjął decyzję o wstąpieniu na drogę powołania kapłańskiego, następstwem czego było rozpoczęcie studiów teologicznych w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu. Studia magisterskie ukończył na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, a 24 czerwca 1985 roku przyjął święcenia kapłańskie.

Pracował na kilku placówkach jako wikariusz, a od 1992 roku związany jest nieprzerwanie z Jasłem i tamtejszym kościołem farnym. W latach 1997-2002 pełnił tam funkcję administratora i podjął się zadania renowacji zabytkowego, gotyckiego kościoła, który stanowi dziś najcenniejszy zabytek i perłę miasta Jasło. W czerwcu 2002 roku został mianowany proboszczem parafii „fara” w Jaśle, a w 2009 r. dziekanem dekanatu Jasło -Wschód. W 2011 r. kościół farny w Jaśle został ustanowiony kolegiatą, a ks. Zbigniew Irzyk mianowany prepozytem kapituły kolegiackiej.

Dotychczasowa działalność Ks. Zbigniewa Irzyka wiąże się z intensywną pracą duszpasterską i inwestycyjną, a także z katechizacją i wychowaniem młodzieży w duchu salezjańskim, m.in. w Medycznej Szkole Policealnej w Jaśle. Ponadto pełni on funkcję diecezjalnego wizytatora katechetycznego

Od 1992 roku ks. Zbigniew jest delegatem centrum lokalnego Salezjanów Współpracowników, a w 1993 r. sam złożył przyrzeczenie, stając się członkiem stowarzyszenia. Duchowość salezjańska stanowi istotną część jego życia i powołania kapłańskiego. Żywo interesuje się działalnością Stowarzyszenia, a jako opiekun duchowy tej wspólnoty okazuje jej pomoc duszpasterską, służy radą i wsparciem. Cechuje go otwartość, życzliwość, sumienność i troska o dzieło salezjańskie. Wśród jego licznych inicjatyw budowlanych jest m. in. dom parafialny, który służy także salezjanom współpracownikom.

Za wybitne zasługi w dziedzinie kultury oraz krzewienia kultu religijnego w 2015 roku ks. Zbigniew Irzyk został uhonorowany tytułem „Zasłużony dla Miasta Jasła”.  Dziś chcemy go uhonorować nagrodą zasłużonego dla Inspektorii Krakowskiej.

 

Ks. prałat Emil Midura

Ks. prałat Emil Midura – przez wiele lat proboszcz w Gogołowie k. Jasła (diecezja rzeszowska), dziekanat dekanatu Brzostek, a także kanonik kapituły kolegiackiej w Bieczu. Urodził się 5 października 1940 roku w Brzeżance (parafia Strzyżów). Szkołę podstawową ukończył w Brzeżance, a liceum ogólne w Strzyżowie w roku 1958. Następnie odbył sześcioletnie studia teologiczne w seminarium duchownym w Przemyślu, uwieńczone święceniami kapłańskimi otrzymanymi 21 czerwca 1964 r. Pracował następnie jako wikariusz w Gwoźnicy Górnej, Zabierzowie i Hyżnem. W 1973 r. przybył do parafii Gogołów jako wikariusz, a w bardzo krótkim czasie został tam mianowany proboszczem. Pełnił tę funkcję przez 38 lat do 2011 roku, kiedy to przeszedł na emeryturę.

Zapisał się w pamięci jako niezmordowany duszpasterz, starający się przykładnie sprawować swoją posługę przez liturgię i głoszenie Słowa Bożego, zakładanie licznych grup modlitewnych i formacyjnych, a także głoszenie rekolekcji. Starał się pobudzać wiernych do śpiewu, by sławić w ten sposób Pana, a pomagał mu w tym wspaniały głos. Ks. Emil twierdzi, że muzyka i śpiew zbliżają ludzi, dlatego w swoim życiu zainicjował powstanie kilku chórów dzieci i dorosłych, a także festiwali muzycznych. Wszyscy, którzy go znają wiedzą, że gdziekolwiek się pojawi ks. Emil, tam będzie śpiewanie. Był szeroko znany jako rekolekcjonista. Angażował się też w prace na rzecz budowy i funkcjonowania Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie, a także w działalność diecezjalnego radia „Via” i „Niedzieli Rzeszowskiej”. Działalność duszpasterska ks. Midury zaowocowała powołaniami: 6 księży i 4 sióstr zakonnych.

Wiele wysiłków ksiądz prałat poświęcał na katechizację dzieci i młodzieży. Uważał, że aby wychować młodego człowieka do odpowiedzialności w każdej dziedzinie życia, potrzebne jest kształtowanie jego charakteru. Sam, jako nauczyciel religii, stał się takim wzorem osobowym. Pracował w kilku szkołach. Był katechetą bardzo lubianym – uczniowie podkreślali miłą atmosferę lekcji i sprawiedliwe ocenianie. Na katechezach nie brakowało też anegdot i dowcipów, a przede wszystkim pieśni i piosenek religijnych. Ks. Emil uważał, że być nauczycielem i wychowawcą – to powołanie.

Wszystkie te jego przymioty w naturalny sposób przybliżyły go do duchowości salezjańskiej, z którą zetknął się bliżej w Jaśle, wśród salezjanów współpracowników. 21 czerwca 2014 r., w dniu swojego złotego jubileuszu kapłaństwa, złożył przyrzeczenie, sam stając się salezjaninem współpracownikiem. Jest do końca oddany temu dziełu, poświęcając mu swój czas i troskę. Wspiera w tym względzie ks. Zbigniewa Irzyka poprzez dawanie świadectwa wiary, obecność podczas dni skupienia, głoszenie homilii i konferencji, a także przez śpiew i salezjańską pogodę ducha.

Ksiądz prałat Emil Midura całe swoje dotychczasowe życie poświęcił w służbie Chrystusowi i Jego Kościołowi. Jego motto brzmi: „Być dobrym to rzecz szlachetna, ale uczyć innych być dobrymi, to rzecz jeszcze szlachetniejsza”.

Również jego chcemy dziś uhonorować mirem – nagrodą zasłużonego dla Inspektorii Krakowskiej.

 

Jackowe Granie 2020

Prawie wszystkie rzeczy, które mają początek, mają także koniec. Tak oczywiście było z kolejnym Jackowym Graniem. W tym roku ten Małopolski Festiwal odbywał się w specyficznych warunkach, do których powoli zdążyliśmy się przyzwyczaić. Nasz festiwal odbywał się po raz 13, ale to nie z tego powodu wybuchła pandemia.

II Marsz

Świętowanie rozpoczęliśmy już dzień wcześniej w piątek 14 sierpnia. Tego dnia odbył się po raz 2 Marsz Życia Polaków i Polonii. Oczywiście wyglądał on zupełnie inaczej. Brało w nim udział ok. 70 osób. Mszy świętej przewodniczył ks. Adam Paszek sdb przełożony wspólnoty seminaryjnej z Krakowa. Tego roku nie została zorganizowana msza święta na terenie KL Auschwitz, ale w trzech kościołach, u św. Maksymiliana dla społeczności Oświęcimia, u franciszkanów w Harmężach dla Rycerstwa Niepokalanej i u nas w sanktuarium dla uczestników marszu. Po zakończeniu liturgii z każdego z kościołów wyruszyły paro osobowe delegacje, by po spotkaniu w KL Auschwitz złożyć wieńce pod ścianą straceń.

W tym czasie pozostali uczestnicy spotkania posili się, by potem uczestniczyć w premierowym pokazie filmu „Święci z doliny Niniwy”. Po projekcji filmu odbyła się długa debata, zakończona ponownym towarzyskim spotkaniem przy kawie i na zakończenie na wspólnej modlitwie. Prze cały dzień towarzyszyła nam telewizja Trwam, a efekty pracy możemy obejrzeć w reportażu. Po zakończonym marszu redaktor Witold Gadowski napisał: „II Marsz Życia Polonii i Polaków w Oświęcimiu i Auschwitz właśnie się zakończył. COVID nie wystraszył Polaków z Austrii, Norwegii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz z wielu miast Polski. Byliśmy jedyną delegacją z biało-czerwoną flagą pod Ścianą Straceń. Dziękuje. W wersji okrojonej przez pandemię, ale jednak wszystko się udało. Wielki szacunek dla Salezjanów w Oświęcimiu”.

Biegać Jest Bosko

W piękny słoneczny dzień 15 sierpnia rozpoczęliśmy Jackowe Granie od  VIII już Biegu Patronalnego Biegać jest Bosko. Bieg odbywał się na podobnej trasie w podobnym rytmie jak w poprzednich latach. Jedyną różnicą było ograniczenie liczby uczestników do 150 osób, zrezygnowaliśmy w tym roku z biegu dla dzieci, a punkt rejestracji, biuro zawodów itd. urządzone były na zewnątrz. Zdarzyła się na nim niespodzianka piękna i miła, a dla dwóch osób brzemienna w skutki, o czym możemy przeczytać w bezpośredniej relacji zbiegu napisanej przez Zuzannę. Kto wie, być może kolejna historie dopiszą na IX biegu?

Koncertowy wieczór

Z wiadomych względów zrezygnowaliśmy z tańców integracyjnych. Tuż przed wieczornym koncertem Prezydent Miasta Janusz Chwierut i ks. Dariusz Bartocha dyrektor Dzieła Salezjańskiego w Oświęcimiu, oficjalnie otworzyli Jackowe Granie. Wieczorny koncert Aleksandry Nykiel i Sargisa Davtyana – debiutantów Opola 2019, nie ostudził i tak rozgrzanej atmosfery, a wręcz ją jeszcze rozgrzał. Plac Jacka wypełnił się coverami i ich utworami wykonywanymi w języku polskim, francuskim i po ormiańsku.  Soliści wraz ze wspaniałymi muzykami zapewnili nam cudowną ucztę, która trwała i trwała, ale nadchodząca noc musiała ją zatrzymać. Więcej o koncercie możemy poczytać w tekście Oliwii, oczywiście tekst ozdobiony jest także galerią zdjęć.

Kumulacja

Niedziela 16 sierpnia zapewniła nam prawdziwą kumulację. Niedzielna liturgia musiała przyjąć jeszcze naszych dwóch patronów. Od pierwszej porannej mszy świętej homilie głosił o. Stanisław Nowak z Korbielowa, kulminacyjny, punktem zewnętrznej uroczystości ku czci św. Jacka była msza święta o godz. 11.30. Natomiast o godz. 10.00 została odprawiona msza święta, podczas której przywołaliśmy postać św. Jana Bosko Patrona Miasta Oświęcim. Mszy świętej przewodniczył i homilie wygłosił ks. Marcin Kaznowski sdb prowincjał Inspektorii Krakowskiej. Przepowiadający Boże słowo nie umawiali się wcześniej, ale można było znaleźć sporo synergii między nimi. O ile ks. Inspektor mówił o powstających murach i granicach, o chętnym dzieleniu na swoich i obcych i o konieczności przechodzenia ponad tym, to o. Stanisław mówił o wartości i konieczności spotkania, a nawet konieczności spotykania jako formie otwierania się na innych i na Boga. Ze względu na różnego rodzaju obostrzenia na uroczystości zostali zaproszeni tylko delegaci z poszczególnych dekanatów.

Rodzinna Gra Miejska

Popołudnie zostało ozdobione wspaniałą Rodzinną Grą Miejską. Wolontariusze wraz z prenowicjuszami przygotowali 12 stanowisk dla zespołów złożonych z 3 do 5 osób. Najmłodszy uczestnik miał zaledwie 7 miesięcy i jak powiedziała mama podczas odbierania nagrody, jego najważniejszą rolą było to, że nie przeszkadzał. Konkurencje, przebieg gry i końcowe wyniki można znaleźć w relacji Zuzanny. Przygotowując Jackowe Granie 2020 planowaliśmy je jeszcze bardziej rodzinnie. Niestety musieliśmy zrezygnować ze specjalnych zabaw dla dzieci, projekcji filmu na rynku, koncertu z filmową muzyką z filmów dla dzieci itd. Może przyszły rok będzie łaskawszy i plany się uda zrealizować.

Nie deszczowy koncert w deszczu

Wieczorny koncert zapowiadał się także imponująco, trochę pokrzyżowała go deszczowa pogoda, która porozstawiała po kątach placu, powciskała w drzwi, korytarze i pod namiot całą widownię. Niemniej Anti Babilon System niezrażony pustymi krzesłami tuż pod sceną zagrał energiczny koncert. Ich starania zostały nagrodzone wytrwałością publiczności, która na modlitwę wieczorną i bis zgromadzili się tuż pod samą sceną. Jak zawsze podczas Jackowego Grania, także i podczas tego festiwalu, została zachowana tradycja Księdza Bosko by po wieczornych modlitwach wygłosić słówko wieczorne. Ksiądz Marcin Kaznowski przywołał swoją przygodę z muzyką, rozpoczętą grą na dziecięcych cymbałkach. Przygoda to nie tylko doprowadziła go do szkoły muzycznej, ale także do Zgromadzenia salezjańskiego.

Jackowy Odpust i święto Inspektorii

Jak co roku ostatnim akordem Jackowego Grania jest msza święta 17 sierpnia w dzień – dla naszego domu w Oświęcimiu i Inspektorii Krakowskiej – liturgicznej  uroczystości św. Jacka. W związku z dużą frekwencją przełożonych wspólnot lokalnych Krakowskiej Inspektorii jubilatów i gości towarzyszących oraz zapowiadanym deszczu, choć ten nie nadszedł, tego roku sprawowaliśmy liturgię w sanktuarium. Homilię wygłosił były radca regionalny ks. Tadeusz Rozmus sdb analizując pewne współczesne trudności w życiu zakonnym. Jeszcze przed zakończeniem liturgii jubilatom świętującym okrągłe rocznice ślubów zakonnych i święceń kapłańskich ksiądz Inspektor wręczył listy gratulacyjne z księgą zawierającą wybrane teksty św. Jana Pawła II. Odbyło się także wręczenie nagrody Mir Inspektorii Krakowskiej, którą tym razem został uhonorowany ks. Ignacy Ryndzionek sdb. Artysta, misjonarz, a przede wszystkim życzliwy, radosny, gorliwy salezjanin. Laudację wygłosił, a raczej próbował wygłosić ks. Kazimierz Szczerba sdb. Próbował, ponieważ teksty zawierającego 5 stron, dzień wcześniej ks. Ignacy usunął 3, a podczas samego przemówienia podszedł do ks. Kazimierza i powiedział: „już skończmy, jest jeszcze koncert i obiad”. Sytuacja ta oczywiście rozbawiła wszystkich uczestników, a przy okazji dała poznać charakter ks. Ignacego. Ostatnim akcentem Jackowego Grania był koncert salezjańskiej Młodzieżowej Orkiestry Dętej „Sokoły”. Choć orkiestra wystąpiła w okrojonym składzie, to jej występ pięknie zamknął długie świętowanie Jackowego Grania w 2020 roku.

Dariusz Bartocha sdb
Katarzyna Drobisz, Magdalena Ilich, Zbigniew Michura, Małgorzata Płaczek, Inez Sanak, Ryszard Szymeczko sdb.

« z 5 »

Młodzi podbijają Jackowe Granie

15 sierpnia  2020 roku w święto Wniebowzięcia NMP rozpoczął się XIII Małopolski Festiwal Jackowe Granie połączony z kolejnymi obchodami dnia patrona miasta Oświęcim, św. Jana Bosko. Całośc spotkania organizowali salezjanie przy wsparciu miasta Oświęcim. Tego dnia na scenie mogliśmy usłyszeć Aleksandrę Nykiel i Sargisa Davtyana – debiutantów Opola 2019, razem z zespołem uzdolnionych muzyków.

Pierwsza na scenie wystąpiła Ola, dając przed publicznością popis swoim talentem. Zaśpiewała ona utwory wielu znanych piosenkarzy, które prezentowała wcześniej w programach telewizyjnych. To właśnie dzięki nim mogła ona finalnie wygrać występ na festiwalu w Opolu. Wszystkich zachwycił głos młodej artystki, której występ wywołał w publiczności wiele wspaniałych emocji. Piosenkarka wykonała także utwory o tematyce religijnej, w których chwaliła Boga, tak ważnego dla jej osoby.

Sargis wystąpił jako następny, porywając całą widownię do wspólnej zabawy. Utalentowany chłopak z Armenii zaprezentował kilka piosenek po polsku, autorstwa ikon muzycznych polskiej sceny, jednak to nie wszystko. Mogliśmy usłyszeć w jego wykonaniu piosenkę po francusku, z repertuaru musicalu „Dzwonnik z Notre Dame”, a także utwór w jego ojczystym języku, który opowiadał o rozłące z ukochaną i związanym z tą sytuacją bólem.  Na koniec publiczność razem z chłopakiem zakończyła jego występ, wspólnie tańcząc i bawiąc się w rytm muzyki.

Cały koncert był cudownym, pełnym emocji występem znakomitych artystów. Jesteśmy przekonani, że wszyscy na długo zapamiętają to wydarzenie. Pogoda nam sprzyjała, było pięknie i słonecznie, dlatego też niektórzy zdecydowali się na zakup przepysznych lodów. Jednak to dopiero początek, Jackowe Granie wciąż trwa, a przed nami jeszcze dwa koncerty, na które już dzisiaj serdecznie zapraszamy! Koniecznie przyjdźcie i doświadczcie tych chwil razem z nami na placu św. Jacka.

Oliwia Noras
Foto: Magdalena Illich, Małgorzata Płaczek, Zbigniew Michura

« z 2 »