Poszłam na DNO

Jak na DNO to tylko do Oratorium ;-). Czyli o spontanicznym wolontariacie słów kilka
Pytana, czy zamierzam się wybrać na Dobrą Noc Oratoryjną, odpowiadałam: nie, to nie dla mnie, nie interesuje mnie to, nie będę się tam dobrze czuła. Jestem za stara, będę za bardzo zmęczona, nie chcę iść sama, na nic się tam nie przydam. Do pewnego stopnia nie ma w tych wytłumaczeniach nic podejrzanego; były prawdziwe, bo rzeczywiście czułam się właśnie w taki sposób. Zapierałam się rękami i nogami, żeby przypadkiem się nie złamać i nie zmienić zdania, jednak – jak to się często w życiu zdarza – Pan Bóg miał dla mnie zupełnie inny plan.

On, niczym tajny agent, ukrył się pod pseudonimem Przypadek. Bo właśnie niby przez przypadek znalazłam się w Oratorium w niedzielę poprzedzającą DNO, kiedy osoby odpowiedzialne za jego organizację właśnie rozpoczynały spotkanie. Zaczęło się od niezobowiązującej herbatki; skończyło zaś na tym, że poznałam od podszewki cały plan gry terenowej, a przy okazji różne inne elementy całego wydarzenia, którymi trzeba się było jeszcze zająć. Ogrom pracy, który czekał na wolontariuszy, wydawał mi się niemożliwy do pokonania. Do zrobienie było dosłownie wszystko, a czasu – niecały tydzień. Wtedy właśnie zdecydowałam, że muszę przyjść i włączyć się w to dzieło, choćbym miała robić najmniej ważną rzecz ze wszystkich dostępnych ról.

Również w tym moje postanowienia minęły się z rzeczywistością. Przygotowania do Dobrej Nocy Oratoryjnej okazały się żywiołową mieszanką zaginionych rekwizytów, spontanicznych modyfikacji planu i szukania siebie nawzajem na ogromnych przestrzeniach zakładu salezjańskiego. Nie zdarzył się moment, żeby nie było nic do roboty, ale równocześnie wszystko zostało wykonane na czas. Choć w ferworze pracy pojawiały się kłopoty i nieporozumienia, nie towarzyszyły im żadne kłótnie. Wręcz przeciwnie, ekipa wolontariuszy bawiła się doskonale, wykonując przy tym swoje zadania sprawnie niczym dobrze naoliwiona maszyna. Osoby, które do tej pory nawet się nie znały lub nie miały okazji ze sobą porozmawiać, a także starzy znajomi i przyjaciele stali się wspólnotą – i jest to wspólnota, z przynależności do której jestem dumna. Nikt nie zaprzeczyłby, że żadnego z nas nie mogło tam zabraknąć, a z Bożą pomocą udało się nam dokonać czegoś wspaniałego.

Najlepszą nagrodą za ciężką pracę są jej efekty, a dla nas były one widoczne praktycznie natychmiast. Zaczynając od zaangażowania młodzieży w odkrywanie oratoryjnych wspólnot, na ich niespożytej energii w tańcu oraz w zdobywaniu punktów gry terenowej kończąc, każda minuta Dobrej Nocy Oratoryjnej przysparzała wciąż i wciąż kolejnych powodów do radości. Rano, kiedy po rozdaniu nagród i wspólnej modlitwie zakończyliśmy całe wydarzenie, wcale nie chciało się wracać do domu. Patrząc z perspektywy czasu, widzę wiele Bożego działania podczas tamtej nocy i nie pozostaje mi nic innego, jak tylko cieszyć się, że mogłam być częścią czegoś tak wspaniałego… no i oczywiście, wybrać się na kolejne DNO.

Ewa
Foto: Małgorzata Dziewa

Rozpoczęcie roku formacyjnego

W sobotę 8 września schola oraz lektorzy i ministranci naszej parafii wzięli udział w inauguracji roku formacyjnego w żywieckim amfiteatrze. Był to dzień szczególny, ponieważ zostaliśmy zaproszeni na specjalne wydarzenie – urodziny Matki Bożej.

Głównym punktem naszego spotkania była Msza Święta, której przewodniczył ks. bp Roman Pindel. Podczas homilii ksiądz biskup zachęcał nas, abyśmy w tym roku pełni młodzieńczego entuzjazmu i zaangażowania jeszcze bardziej dokładali starań, by należeć do Mega Rodziny- Bożej!

Po wspólnej modlitwie nadszedł czas agapy, a po nim odbył się koncert ewangelizacyjny.

Z radością i pośród kropel deszczu przeszliśmy na rynek miasta na lody. Tam też zapisaliśmy ten wspaniały dzień na wspólnym zdjęciu.

Niech ten czas modlitwy zaowocuje w naszej posłudze dla dobra parafii.

S. Felicyta

Poznajemy się w internacie

„Mimozami jesień się zaczyna” – te słowa piosenki były z nami w ten piękny, słoneczny dzień. W internacie Zespołu Szkól Zawodowych Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu, odbyło się ognisko integracyjne. Grillowanie rozpoczęliśmy licznymi rozgrywkami sportowymi. Brat Wojciech z wielkim zaangażowaniem przygotował posiłek dla głodnych internistów. Mieliśmy okazje bliżej poznać naszego nowego dyrektora szkoły ks. Mirosława Gajdę, który poprowadził z nami modlitwy i wygłosił do nas słówko wieczorne. Nasze spotkanie dało nam dużo radości i siły do rozpoczynającego się roku szkolnego. „Lecą z drzewa złote kasztany” a my szykujemy się do zwycięskiej walki w zdobywaniu sukcesów.

Paweł Wasyl

Wakacje ze świętymi

Radość, wypoczynek, wartości. Salezjanie z parafii pw. Maryi Wspomożycielki w Oświęcimiu zorganizowali 12-dniowy odpoczynek wakacyjny dla dziewcząt ze scholi parafialnej i ministrantów w nadmorskiej miejscowości Rewal, który rozpoczął się 1 lipca.

Towarzyszyły im osoby konsekrowane, siostry i księża, a także osoby świeckie; szczególne podziękowanie należy się tutaj paniom: Magdzie Mirczak, Joli Nycz i Marcie Legierskiej. S. Felicyta Różańska CMBB i ks. Marian Gruszczyk SDB w ten sposób relacjonują ten czas wakacyjny: „Każdego dnia towarzyszyła nam postać świętego, którego poznawaliśmy podczas spotkań w grupie i podczas kolonii staraliśmy się naśladować. Ubogaceni pięknem życia poznanych świętych, chcemy się do nich upodabniać, aby być jeszcze bliżej naszego Mistrza – Jezusa Chrystusa. Okazją do tego była też wspólna Eucharystia, najważniejszy punkt każdego dnia i źródło duchowej siły dla nas. W kolejnych dniach wszystkie grupy miały okazję animacji liturgii Słowa, pełniąc tym samym jeden ze swoich kolonijnych dyżurów. Korzystając ze słonecznej pogody często chodziliśmy nad morze. Raz część kolonistów poświęciła swój sen i wybrała się na wschód słońca, aby podziwiać piękno, jakie daje nam nasz Stwórca. Natomiast nie było problemu, żeby wszyscy uczestnicy zobaczyli zachód słońca. Był to dobry moment na grupowe fotki z wakacji. Częste spacery nad morze zaprowadziły nas do wsi Trzęsacz, którą wielu z nas z sentymentem wspomina… Zwiedziliśmy też Bałtycki Park Dinozaurów & Safari we Wrzosowie, gdzie mogliśmy zobaczyć przeróżne eksponaty nieżyjących już i egzotycznych zwierząt. Swoją energię i twórczość dzieciaki wykazywały podczas wspólnych zabaw, które często nam towarzyszyły. Wśród nich był też konkurs z cyklu „Mam talent”, podczas którego uczestnicy zaprezentowali swoje talenty poprzez śpiew, grę na gitarze, taniec, recytację wiersza, rysunek czy literackie próby. Dla wielu ministrantów i scholanek ulubionym punktem dnia było oglądanie wartościowego filmu, czyli tzw. kino kolonijne”.

foto: ks. Ryszard Szymeczko sdb

Pożegnalne ognisko

Zakwitły kasztany? Zakwitły.

Zakwitły – a nasi maturzyści ruszyli do walki o zwycięstwo, do zdobywania dojrzałości. Tak szybko minęły nam te lata w szkole, można powiedzieć śmiało, beztroskie lata. Piękne wspomnienia. Rada pedagogiczna internatu dzielnie wspierała nas w zdobywaniu doskonałości i wiernie wysyłała nam eksperymentalne sygnały dobra, wierząc w nasze sukcesy.

Kleryk Michał Cebulski przy którym niejedna klasa zrozumiała Pitagorasa, nasz Odyseusz dzielnie prowadził internacki okręt do Itaki, gdzie stęsknione nasze panie Ela i Teresa, nieustannie dbające o dobro diamentów, wierne jak Penelopa, czekały na jego powrót i powrócił ze zjednoczonym stanem zwycięstwa. Kleryk Łukasz Wójcik okazał się wielkim aktorem, a jego teatralne role to prawdziwy artyzm. Nieustanne pytania zadawane naszym wychowankom – “Do you speak English ?”-były wielką pomocą w osiągnięciu dobrych ocen na świadectwie. Kleryk Krzysztof Wasiak to dopiero zagadka, o czym przekonaliśmy się oglądając jego “Stand up”. Brat Wojciech Zięcina, miłośnik przyrody zachwycił nas swoimi zdjęciami, które ukazywały piękno natury.

Na naszym pożegnalnym ognisku nie zabrakło Dyrektora zakładu ks. Dariusza Bartochy, który skierował do nas kilka ciepłych słów i zachęcił nas do tego, abyśmy byli wiernymi synami księdza Jana Bosco. Ksiądz dyrektor szkoły Zenon Latawiec rozdawał radosne uśmiechy, a ksiądz Marek Rusek obdarował nas słodyczami. Wspólnej radości nie było końca, będziemy wspominać te miłe chwile, oglądając pamiątkowe zdjęcia. Dziękujemy kierownikowi internatu  ks. Piotrowi Kadeli, dzięki któremu mogliśmy spędzić miły wieczór.

Prawie Brylanty
Foto: ks. Paweł Gacek sdb

Salezjanie Współpracownicy u Matki Bożej Królowej Polski w Szczyrku

Dni Duchowości Salezjańskiej u Matki Bożej Królowej Polski w Szczyrku. Spotkanie odbyło się od 1 do 3 czerwca 2018 pod hasłem „Maryjo czuwaj nad naszą Rodziną Salezjańską, wzmacniaj naszą wiarę, nadzieję i miłość”

Szczyrkowska „Górka” przywitała nas wspaniałą pogodą, a nasze spotkanie rozpoczęliśmy Mszą św. u stóp Matki Bożej Pani Beskidów, której przewodniczył ks. Inspektor Adam Parszywka. Po jej zakończeniu udaliśmy się w procesji oktawy Bożego Ciała. Czekał nas bardzo bogaty i wypełniony program.
Po kolacji oficjalnie powitani zostaliśmy przez koordynatora Rady prowincjalnej Jana Ryka oraz ks. delegata Marcina Kaznowskiego, szczególnie skierowanym do przedstawicielek wspólnoty z Odessy. Bardzo ucieszyliśmy się ich obecnością. Ksiądz Marcin przybliżył pokrótce historię tego miejsca, objawienie się Matki Bożej, rozwój Jej kultu w tej okolicy oraz przybycie salezjanów.
Następnie wysłuchaliśmy ks. Stanisława Koniora SDB-Rzeszów, który przybliżył postać bł. Józefa Kowalskiego w konferencji „Oni zachwycili się Dziełami Księdza Bosko – Błogosławieni z Rodziny Salezjańskiej w Prowincji Krakowskiej – Bł. Ks. Józef Kowalski salezjanin, męczennik II wojny światowej”.
Wieczorem przy Grocie Matki Bożej uczestniczyliśmy w salezjańskich modlitwach wieczornych oraz odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski, a ks. kustosz Stanisław Oskwarek SDB po serdecznym powitaniu, przekazał świadectwa łask otrzymywanych w tym miejscu za przyczyną Szczyrkowskiej Pani. Podkreślił, że miejsce jest bardzo popularne, szczególnie do zawierania małżeństw, których jest w ciągu roku ponad 200.
Sobotę rozpoczęliśmy odśpiewaniem Godzinek o Niepokalanym Poczęciu NMP, a później wysłuchaliśmy konferencji ks. Edwarda Lisowskiego SDB- Kielce „Obecność Maryi w życiu ks. Bosko”. Jej puentą było stwierdzenie, że jako spadkobiercy św. Jana Bosko mamy wiele dzieł do spełnienia, a we wszystkim powinniśmy się zawierzać Maryi, tak jak to czynił ks. Bosko.
W Sanktuarium wzięliśmy udział we Mszy św. koncelebrowanej, której przewodniczył i Słowo Boże wygłosił ks. Marcin Kaznowski. Czytając Ewangelię możemy dostrzec pewną prawidłowość. Kiedy przychodzili do Jezusa ludzie i zadawali Mu pytania, Jezus rzadko odpowiadał wprost. Nie mówi jak jest, tylko zmusza do myślenia i refleksji. I my z naszymi problemami i pytaniami nie otrzymamy gotowej recepty, gotowej Łaski Bożej. Bóg zawsze odwołuje się do naszego rozumu, naszej wolności, naszej wiary i zmusza nas do myślenia i wysiłku. Jeżeli żyjemy z otwartym sercem, dostrzeżemy znaki Bożej obecności. I od nas zależy jakich dokonamy wyborów. Upadamy i błądzimy, ale Pan Bóg nigdy nie traci nas z oczu. Modlitwa nasza zawsze może być skuteczna, ale są miejsca święte, które ułatwiają modlitewne skupienie. Modlitwa w najgłębszym słowa znaczeniu sprawia, że człowiek, który się modli otwiera się na deszcz łask Bożych, które nieustannie na niego spływają.
Szczególnymi gośćmi, którzy do nas przybyli byli: ks. Kazimierz Radzik CSMA i s. Leonia Przybyło CSSMA. Dzięki nim poznaliśmy osobę bł. ks. Bronisława Markiewicza, pierwszego na ziemiach polskich salezjanina, założyciela Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła oraz osobę Służebnicy Bożej Matki Anny Kaworek, współzałożycielki Zgromadzenia Sióstr Świętego Michała Archanioła.
Ksiądz Dariusz Bartocha SDB-Oświęcim nakreślił sylwetkę bł. ks. Augusta Czartoryskiego i jego drogę ku świętości.
Dzięki pani dr Janinie Błażej z Rzeszowa mieliśmy możność obejrzenia prezentacji multimedialnej „Od reguł ks. Bosko do Regulaminu i Statutu salezjanina współpracownika i salezjanki współpracownicy”. Pani Janina wspomniała także, że rzeszowska wspólnota opracowała folder ukazujący szlak błogosławionych i świętych Rodziny Salezjańskiej Prowincji Krakowskiej. Był też czas wspomnień przy oglądaniu przygotowanych zdjęć.
Sobotnie popołudnie to wyjazd do Przyłękowa do Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych i niespodziewany udział w pikniku parafialnym.
Wieczór spędziliśmy biesiadnie przy grillowanych pysznościach i prezentacjach kulturalnych poszczególnych wspólnot.
Niedzielny poranek to Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP oraz konferencja ks. Marcina Kaznowskiego, której tematem były rozważania na temat świętości i Eucharystii. Święty to człowiek z krwi i kości, mający swoje słabości i konflikty. Najważniejsze jest to, że święci nie tracą z oczu swojego celu, którym jest Pan Bóg, Chrystus, natchnienia Ducha Świętego, wola Boża. Jeżeli jesteśmy otwarci na działanie Ducha Świętego i szukamy Boga, to Bóg wyprostuje nasze ścieżki. Eucharystia jest centrum naszego życia, jej wymowa jest bardzo bogata, przede wszystkim to dziękczynienie i możliwość spożywania Ciała i Krwi Chrystusa. To dar – jesteśmy wezwani do naśladowania Chrystusa – mamy być darem dla drugiego człowieka. Czy takim darem jestem? Czy mam w sobie owoce Ducha Świętego? (miłość, radość, pokój, cierpliwość, łaskawość, dobroć, uprzejmość, cichość, wierność, skromność, wstrzemięźliwość, czystość). Jeżeli nie, to trzeba się o nie gorąco modlić do Ducha Świętego. Warto pomyśleć czasami nad oczywistymi rzeczami: Czy ja przyjmuję Chrystusa świadomie? Jest to Bóg, który jest dla mnie darem? Nie możemy popaść w rutynę, żeby nam gesty i modlitwy (np. Różaniec) nie spowszedniały, ale były wciąż przeżywane.
Msza św. koncelebrowana oraz udział w Adoracji Najświętszego Sakramentu były uwieńczeniem naszego spotkania.

W dniach duchowości wzięło udział ok. 60 współpracowników wraz z księżmi delegatami.
Przeżyte dni skupienia obfitowały w głębsze poznanie wspaniałych postaci błogosławionych i świętych Rodziny Salezjańskiej i uświadomieniu sobie do jakich ideałów powinniśmy dążyć.
Składamy serdeczne podziękowania szanownym prelegentom za trud włożony w poprowadzenie konferencji, księdzu Kustoszowi za miłe przyjęcie, naszemu ks. Delegatowi i Koordynatorowi Rady prowincjalnej oraz wszystkim, którzy przyczynili się do duchowego (i nie tylko) przeżycia spotkania. Wyjeżdżaliśmy z żalem, ale i z nadzieją na spotkanie za rok.

Beata Cygnar
Foto: Zbigniew Cynar
SSW Jasło-Fara

Sukces Sister act. Salezjański teatr

Warszawa podbita! Sukces Sister Act

Sister Act to kultowy film amerykańskiego reżysera Emile’a Ardolino. Jest to historia popowej piosenkarki, która była świadkiem morderstwa dokonanego przez jej próżnego partnera – Vince’a. Kobieta, w walce o swoje bezpieczeństwo, ukrywa się w zakonie, gdzie przejmuje pałeczkę dyrygentki tamtejszego chóru. Grupa teatralna w naszej szkole podjęła się odtworzenia tej historii.

Pierwsze spotkania odbyły się już w ubiegłym roku szkolnym. Od października rozpoczęły się regularne, kilkugodzinne próby, podczas których ćwiczyliśmy technikę gry aktorskiej oraz umiejętności językowe. Wszystko po to, aby móc wziąć udział w dwóch konkursach: w Krakowskim Przeglądzie Małych Form Teatralnych w języku angielskim oraz w VI Ogólnopolskim Przeglądzie Szkolnych Przedstawień Anglojęzycznych Mini Globe. Po kilku-miesięcznym okresie przygotowań 11.04.2018 roku wystąpiliśmy na scenie krakowskiego teatru Variėtė. Oprócz zdobytego pierwszego miejsca, mieliśmy inny powód do radości: Stefan Andruszko otrzymał specjalne wyróżnienie za najlepszą drugoplanową rolę męską.

Kilka dni później ponownie tryumfowaliśmy. 13.04 w Warszawie znowu zajęliśmy pierwszy stopień na podium. Podobnie tutaj uzyskaliśmy specjalne wyróżnienia: Kinga Jamrowska otrzymała nagrodę od jury za świetną grę, a Natalia Janiga zdobyła wyróżnienie za najlepszą kreację aktorską. Radości nie było końca; pojawiły się łzy szczęścia, śmiech i euforia. Dzięki wsparciu dyrekcji oraz Rady Rodziców mogliśmy reprezentować naszą szkołę i świadczyć o niej nie tylko talentem, ale i radością wypływającą z salezjańskiego wychowania. Ogromne podziękowania i wyrazu uznania należą się Pani Róży Grzywacz oraz Pani Marcie Sitek, które towarzyszyły nam przez cały czas, służyły pomocą i dobrym słowem. Na prośbę dyrekcji, spektakl będzie można zobaczyć jeszcze 26.04.2018 na Czwartku Oratoryjnym oraz 27.04 podczas dni otwartych i zebrania dla rodziców uczniów naszej szkoły. Serdecznie zapraszamy!

Nasi Odyseusze – górą !

Wielka Radość i wyrazy Najwyższego Uznania!!!

Nasze dwie ekipy: jedna pod przewodnictwem Pani Róży Grzywacz, druga – nad którą pieczę trzymali Pani Asia Fijał i kleryk Michał Cebulski odniosły WIELKI SUKCES! Obie grupy wzięły dzisiaj udział w Regionalnych Eliminacjach Konkursu “Odyseja umysłów 2018” i obie przeszły do następnego etapu, który odbędzie się w Gdyni. Tylko jeden mały kroczek dzieli ich od wzięcia udziału w finale, a ten odbędzie się w połowie maja w skromnym państewku o nazwie STANY ZJEDNOCZONE .

Pogratulujmy im wszystkim:
Grupa Pani Róży Grzywacz: Maciej Palus, Zuzanna Michura, Jakub Kościelniak, Marysia Andruszko, Julia Włodarczyk, Aleksandra Lubińska, Kacper Kulikowski. To Oni zmierzyli się z piątym problemem długoterminowym pod hasłem “Nieziemska miejscówka”, w którym głównym ich zadaniem było przygotowanie spektaklu.

Grupa Pani Joanny Fijał i kleryka Michała Cebulskiego stworzyła “odjechany” pojazd (musicie go koniecznie zobaczyć!) a nazwa ich projektu brzmiała: “Do boju w trójboju”. Skład grupy konstruktorów: Łukasz Staszkiewicz, Aleksandra Miziołek, Katarzyna Wójcik, Julia Ortman, Basia Kowalska, Krzysztof Kordasiewicz, Marysia Bul.

Dziękujemy Wam Nasi Mistrzowie Kreatywności!!! Jesteśmy z Wami i trzymamy kciuki coraz mocniej .  Zapraszamy do Gdyni.

Tekst: Jolanta Okarmus
Foto: Marysia Bul

Półkolonia z Małym Księciem

Jak, co roku podczas ferii w Oratorium św. Jana Bosko w Oświęcimiu została zorganizowana półkolonia dla dzieciaków, co oznacza, że kiedy uczniowie i nauczyciele odpoczywali i nabierali sił na kolejny semestr, naszą szkołą zawładnęli najmłodsi. Pierwszy dzień rozpoczęliśmy wspólnymi tańcami, a następnie dzieciaki i wychowawcy zostali podzieleni na grupy, w których każdy zrobił swój identyfikator.
Po wspólnym zapoznaniu się wszyscy razem, z wielkim zaciekawieniem oglądnęliśmy film pt. „Mały Książę”. Po obiedzie każda z grup miała za zadanie napisać swój kontrakt oraz stworzyć własne plakaty, które mogliśmy podziwiać następnego dnia, podczas prezentacji grup.

Pomysłowość dzieciaków nie zawiodła i tym razem i oprócz plakatów każda z grup wymyśliła swoją nazwę, okrzyk, a nawet wierszyk czy też piosenkę. W kolejnych dniach naszej półkolonii było wiele ciekawych zajęć i atrakcji takich jak budowanie z klocków lego, a następnie programowanie robotów, tworzenie w grupach własnych planet, które możemy teraz podziwiać, idąc korytarzem naszego oratorium, wspólna zabawa na sali gimnastycznej podczas wyścigów i gier zespołowych, a nawet wielka bitwa na papierowe „śnieżki”.

W ostatnim dniu półkolonii wszyscy razem uczestniczyliśmy w mszy świętej, podczas której mogliśmy podziękować Panu Bogu za wspólnie spędzony czas i zabawę. Następnie każdy z nas miał okazję wygrać wiele wspaniałych nagród podczas gry w tombolę. Naszą półkolonię zakończyliśmy wspaniałym koncertem, podczas którego każda z grup zaśpiewała piosenkę, którą przygotowywaliśmy we wcześniejszych dniach pod okiem naszych utalentowanych muzycznie wychowawców. Oprócz wspólnych zabaw i wielu niezapomnianych atrakcji, nie zapominaliśmy jednak o tym, co najważniejsze, dlatego też każdy dzień rozpoczynaliśmy i kończyliśmy wspólną modlitwą i słówkiem, które kierował do nas kleryk Krzysztof.

Półkolonia jest niewątpliwie czasem, kiedy staramy się, aby dzieciaki świetnie się bawiły i nie miały czasu na nudę. Ale zapewniam was, że jest to wspaniały czas nie tylko dla nich, ale także dla nas wolontariuszy i wychowawców, ponieważ możemy dać coś od siebie, a przy okazji bawić się równie dobrze, jak dzieciaki. A najlepszą nagrodą dla nas jest każdy uśmiech dziecka i słowa, że nie może doczekać się kolejnej półkolonii w naszym oratorium. Dlatego też do zobaczenia we wakacje na kolejnych turnusach!

Cały projekt Półkolonii z Małym Księciem był współfinansowany ze środków Urzędu Miasta Oświęcim za co bardzo serdecznie dziękujemy.

Aleksandra Kosowska
Foto: archiwum Oratorium

Więcej zdjęć pod adresem: http://oratorium1915.sdb.org.pl/polkolonia-z-malym-ksieciem/

 

130 rocznica śmierci świętego Jana Bosko

W dniu 31 stycznia 2018r. obchodziliśmy 130 rocznicę śmierci św. Jana Bosko – patrona zarówno naszego Zakładu Salezjańskiego jak i całego miasta Oświęcim. Jest to jedno z ważniejszych świąt salezjańskich, podczas którego wspólnie świętowane jest wspomnienie Ojca i Nauczyciela młodzieży. W naszej szkole uroczystości związane z tym świętem patronalnym rozpoczęły się porannym apelem, na którym, po odmówieniu modlitwy, przedstawiono program dnia. O godzinie 9:00 Szkoła Branżowa i Technikum udały się na akademię w Nowym Kościele. Uczniowie gimnazjum , liceum i technikum przygotowali inscenizację dotyczącą jednego ze snów Jana Bosko, a dokładnie – snu o filokseri.

Dzięki temu przedstawieniu przypomnieliśmy sobie jedno z proroczych objawień Świętego, które były dla niego niezwykle liczne i niosły ze sobą ważne przekazy, a wiązały się z troską o młodzież i pragnienie jak najlepszego jej wychowania, a także zapewnienia jej życia wiecznego po śmierci.

W tym samym czasie Liceum i Gimnazjum uczestniczyło w prelekcji, czyli spotkaniu z byłymi wychowankami naszej szkoły. Zaproszeni zostali pani Magdalena Rybak oraz panowie: Paweł Sajdak, Paweł Pająk i Przemysław Pyrek. Wszyscy podzielili się z nami swoimi szkolnymi doświadczeniami, a także zdradzili jak pobyt w szkole salezjańskiej wpłynął na ich dalsze życie. Było to niezwykle ciekawe spotkanie, szczególnie, że dwoje z zaproszonych postanowiło w swoim życiu kontynuować dzieło św. Jana Bosko i zostali nauczycielami w naszej szkole.

O godzinie 12:05 – zgodnie z planem – rozpoczęła się uroczysta Msza Św. pod przewodnictwem zaproszonego księdza wikariusza, która stanowiła piękne podsumowanie uroczystości związanych z naszym patronem. Szczególnie ważne słowa zostały wygłoszone w czasie kazania, kiedy to przypomniane zostały nam istotne wartości głoszone przez św. Jana Bosko.

Tegoroczne obchody rocznicy śmierci Ojca i Nauczyciela młodzieży były szczególną łaską, gdyż jak zostało to wielokrotnie podkreślone, mogliśmy je przeżywać całą wspólnotą salezjańską, jako wierni uczniowie i naśladowcy naszego wielkiego Patrona.

Magdalena Klamka 1La
Foto: Grzegorz Strumiński