Dzwonnik na scenie

Salezjańska sala Teatralna była świadkiem już niejednej artystycznej aktywności młodzieży. Stąd nie zdziwiło mnie, że jak tylko warunki sanitarno-epidemiczne pozwoliły na spotkania, nawet w zawężonym gronie, planowano organizowanie prób. Usłyszałem, że tym razem chodziło o Dzwonnika. Co prawda trochę zaskoczyła mnie przewidywana ilość uczestników prób, ale pomyślałem, że jest to przeszacowanie tak na wszelki wypadek. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się zaproszenia na casting, co jakiś czas wpisy przypominały o Dzwonniku, który nadejdzie.

Wreszcie dowiedziałem się, kto stoi za tą inicjatywą. Znajomo brzmiące nazwiska przypomniały mi Tango Mrożka wystawione jesienią 2017 roku. Wypróbowany i doświadczony zespół pozwalał przypuszczać, że powstaje spektakl o niepośledniej jakości. Szczęśliwie, mimo trzykrotnie planowanej wizyty na próbach, nie udało mi się zobaczyć więcej niż po kilkanaście sekund różnych scen. Napisałem szczęśliwie, bo tym bardziej mogła mnie zaskoczyć premiera i widowisko w całej krasie. Tak trzeba raczej mówić o widowisku taneczno- muzycznym niż o spektaklu. Całość tego przedsięwzięcia jest dziełem młodzieży. Scenariusz i reżyseria, kostiumy i dekoracje, choreografia i makijaż, organizacja prób i widowni, po prostu wszystko, co możemy spotkać w zawodowym teatrze.

Nastał wreszcie 3 października, sobotni wieczór przesiąknięty emocjami związanymi z premierą. Zespół zadbał o wolontariuszy zapraszających na salę i wskazujących miejsca, które i tak w znacznej części oznaczone były nazwiskami zaproszonych gości. W jednym z mediów społecznościowych można było zarezerwować sobie miejsce na widowni, a tuż przed spektaklem odtworzono nagranie z przypomnieniem o warunkach sanitarnych, przerwach, z prośbą o wyciszenie telefonów i nierobienie zdjęć.

Zaczęło się. W świetle reflektora ujrzeliśmy, ubranego na czarno siedzącego za ciemnym stole w czarnym surducie Victora Hugo, ciszę towarzyszącą zapisywaniu tekstu przez mistrza, przerwał uroczy głos pokojówki Claire, ubranej także w czarną sukienkę. Scenę, prócz reflektorów, rozjaśniały uśmiechy aktorów i białe elementy ich garderoby. Można było doświadczyć wytworności. Od tej pory scena z minuty na minutę wypełniała się coraz większą ilością aktorów, kolorów i dźwięków. Klasycznych dialogów było niewiele. Kolejne grupy tancerzy z układami choreograficznymi ubogacały muzyczny, a właściwie wokalny przekaz treści sztuki. Scenę zagospodarowano tak, by akcja mogła odbywać się w kilku planach. Cyganka, choć dziś podobno powinno się powiedzieć Romka Esmarealda bezbłędnie radziła sobie z łączeniem partii wokalnych z tanecznymi, choć jedna i druga wymagała sporo wysiłku. Quasimodo wspinał się po „murach” katedry niczym współcześni zdobywcy drapaczy chmur, nie tracąc ani na chwilę duszy Quasimodo ukształtowanej przez Frollo. Sędzia samym wejściem na scenę wprowadzał chłód i mroczność tak mocno kontrastującą z rozśpiewanym, biegającym z szyderczym uśmiechem Królem Cyganów. Na finał spektaklu scena zapełniło ponad 30 aktorów, tancerzy i statystów. Jak przystało na premierę były kwiaty, podziękowania, uściski, łzy radości i wielkie wzruszenie. „Trzem tenorom” trochę spadło ciśnienie, a rodzice znów poczuli się uniesieni.

Dariusz Bartocha sdb
Foto: Mariusz Komajda

 

Organizacja i obsada.

Organizacja, scenariusz i reżyseria: Stefan Andruszko, Stanisław Juszczyk i Jan Lelito.

Obsada:
Quasimodo – Stefan Andruszko; Esmeralda – Monika Krajniewska; Febus – Hubert Hertig; Król Cyganów – Filip Komajda; Sędzia Frollo – Jan Lelito; Victor Hugo – Paweł Prokopowicz; Pokojówka Claire – Joanna Urbańczyk;  Cygan Alosza – Aleksander Juszczyk;  Cyganka Ezme – Natalia Janiga;  Paryżanin Lukas – Tymoteusz Kurzyński;  Archidiakon – Andrzej Kolasa oraz jako tańczący Paryżanie/Cyganie/Strażnicy – Aleksandra Zając, Amelia Rachwał, Anna Pyrda, Anna Jawień, Anna Sołtysik, Karolina Mazańska, Natalia Mazańska, Marianna Juszczyk, Aleksandra Walichrad, Jan Błaszcz, Piotr Żak, Maciej Palus, Maja Lepianka, Hanna Grabiec, Karolina Nowak, Inez Sanak, Ewa Paszek oraz Tymoteusz Kurzyński.

Nagrania oraz nagłośnienie – Wojciech Kościelniak i Jakub Wysogląd.
Oświetlenie: Grzegorz Tabor, Krzysztof Selwestrowicz i Hubert Dżyżdżyk.
Choreografia – Karolina Mazańska oraz Stefan Andruszko.
Scenografia i kostiumy, projekt i wykonanie – Jan Lelito (z pomocnikami).
Charakteryzacja – Zuzanna Mrzygłód-Hertig oraz Aleksandra Kuras, Ewa Paszek i Natasza Szałaśny.
Fotografia: Mariusz Komajda; http://mariuszkomajda.pl/

Spektakl muzyczny „Dzwonnik” to projekt teatralny przeprowadzony przez Oratoryjną Grupę Teatralną z Oratorium św. Jana Bosko w Oświęcimiu. Spektakl powstał na motywach powieści Victora Hugo „Katedra Najświętszej Maryi Panny w Paryżu”. Twórcy scenariusza czerpali inspirację z musicalu „Notre Dame de Paris” (muzyka – Richard Cocciante , 1998) oraz z animacji pt. „Dzwonnik z Notre Dame” (muzyka – Alan Menken, 1996). Utwory wykorzystane w spektaklu pochodzą z obu tych dzieł, natomiast część aranżacji na potrzeby spektaklu przygotował Marcin Majcherek.  Widowisko miało premierę 3 października i zostało jeszcze wystawione 4, 10 i 11 października 2020 roku. Projekt był współfinansowany z urzędu miasta Oświęcim.

« 1 z 2 »

 

 

 

Kredkobranie 2020

W niedzielę 20 września 2020 r. w Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych byliśmy świadkami otwartości serc parafian i uczęszczających do naszej świątyni. Od wczesnych godzin rannych (godz. 6:00) młodzież parafialna oraz wolontariusze Szkoły Podstawowej w Zaborzu prowadzili zbiórkę dla naszych małych rodaków na Kresach.

Rosnące zainteresowanie Akcją pokazuje, że młode pokolenie Polaków rozumie i postrzega patriotyzm jako czynne działanie dla dobra Narodu. Niewątpliwie Kredkobranie daje pole do takiego działania i wychowuje do wartości.

Zebrane dary zostały już przekazane do Fundacji Ignacjanum w Krakowie, a w październiku trafią do szkół polskich oraz placówek, w których uczą się polskie dzieci na Białorusi, Ukrainie i Litwie.

Ogromne podziękowania składamy wszystkim darczyńcom oraz angażującej się w tego typu działania i poświęcającej swój czas młodzieży.

ks. Marian Gruszczyk sdb
Foto: ks. Ryszard Szymeczko sdb

Owieczka Madzia na mszy dla najmłodszych

W niedzielę 13 września 2020 r.  na Mszy świętej z udziałem dzieci ruszyliśmy z nowym programem pt. „Niedziela z owieczką Magdą”. Znaczy to, iż owieczka Madzia będzie nam towarzyszyć podczas niedzielnych rozważań podczas Eucharystii.

Niespodziewanie dotychczasowy niedzielny gość – miś Teofil – postanowił przedłużyć swoje wakacje i nadal przebywa w malowniczo położonej krainie.

Na jego miejsce szybciutko pojawiła się owieczka Madzia. Każdej niedzieli dzielić się będzie z nami swoimi przemyśleniami dotyczącymi Ewangelii, które zapisała w swoim pamiętniku.

Jak widać na zdjęciach, Madzia inspiruje wszystkich, małych i wielkich. Zatem życzymy owocnego spotkania z Panem Jezusem podczas każdej Mszy świętej. Najmłodszym w każdą niedzielę szczególnie podczas Eucharystii o 11:30.

ks. Marian Gruszczyk sdb
Foto: ks. Ryszard Szymeczko sdb

Dobrze Was widzieć!

1 września 2020 roku w naszej szkole rozpoczęliśmy kolejny rok szkolny i katechetyczny. Po wakacjach, które poprzedziła przeciągająca się przerwa od normalnego nauczania w szkole, wszyscy w radosnych nastrojach spotkaliśmy się w kościele.

Tego dnia odbyły się dwie msze, dla dwóch różnych grup uczniów o godzinie 9 oraz 11, a wszystko po to, aby ze względu na sytuację zapewnić sobie większe bezpieczeństwo oraz dystans społeczny. W pozytywnych nastrojach i z wiarą, a także zaopatrzeni w maseczki, z zapałem oraz radością uczestniczyliśmy w liturgii.

Gościliśmy na niej ks. Kazimierza Drozda dyrektora salezjańskiej wspólnoty z Lublina, który wygłosił do nas Słowo boże, wspominając o tym, że szkoła to nie tylko zdobywanie wiedzy, to też kształcenie się duchowe, poznawanie innych ludzi i pokonywanie trudności. Wspomniał też, ze jadąc do nas wysłuchał radiowego reportażu przygotowanego przez dwie byłe wychowanki szkoły, które opowiadały między innymi o niepowtarzalnym klimacie korytarza w budynku główny.

Nasi uczniowie również aktywnie uczestniczyli w Mszy Świętej: czytali modlitwę wiernych, zanieśli dary do ołtarza, wykonali psalm. Cała animacja liturgii nie byłaby też tak barwna bez znakomitego Fausystemu, który dbał o oprawę muzyczną.

Serdecznie przywitaliśmy nowych nauczycieli, księży oraz kleryków, którzy w tym roku zaczynają swoją przygodę w naszej szkole. Do grona pedagogicznego doszło 8 nowych nauczycieli w tym 2 nowych księży katechetów, obecnie grono nauczycieli liczy 99 osób, a kadrę internatu stanowi 7 osób w tym dwóch nowych kleryków asystentów.  Mamy nadzieję, że podczas pobytu tutaj, doświadczą samych pięknych momentów, które zapamiętają na całe życie. Do klas pierwszych dołączyło 254 uczniów, dzięki czemu w tym roku mamy rekordowa ilość uczniów szkoły, bo aż 1075 w trzech typach szkół: liceum, technikum i branżowej szkole.

Po wspólnej modlitwie w kościele udaliśmy się na spotkania z wychowawcami do swoich klas. Poinformowali nas o wstępnych zasadach, jakie będą obowiązywały w szkole podczas tego nietypowego czasu, który spędzimy razem oraz przekazali plan lekcji na najbliższe dni. Miło było spotkać się sia z koleżankami i kolegami po długiej przerwie. Mamy nadzieję, że nowi uczniowie pokochają progi naszej salezjańskiej szkoły, a wszyscy razem spędzimy kolejny rok szkolny, pełen wyzwań, ale i cudownych, niezapomnianych chwil.

Sonia Szoen, Oliwia Noras
Foto: Wojciech Zięcina sdb

Teksaskie życie w Oświęcimiu czyli spektakl

Wieczorem 28 sierpnia 2020 roku odbyło się niestety nasze ostatnie spotkanie z cyklu Boskie Granie, zorganizowanego przez Salezjanów wsparte patronatem Miasta Oświęcim. Lecz jakie ono było wyjątkowe! Tym razem na scenie pojawili się młodzi, uzdolnieni aktorzy z Teatru Jonathan pod opieką pani Róży Grzywacz. Przedstawili nam produkcję w języku angielskim pt. ,,Sooney’s Medicine” poprzedzone krótkim skeczem pt. „Zakochana para w kinie”.

Twórcy przedstawili się publiczności za pomocą krótkiego skeczu, który przywołał wiele pozytywnych doznań. Występ był pełen naturalności i spontaniczności. Po tym zachwyciła nas sztuka, „Sooney’s Medicine” została napisana na podstawie molierowskiej komedii „Lekarz mimo woli” przez dwie amerykańskie autorki Jenny Cook i Lorraine Thompson. Akcja dzieje się w wiosce w Teksasie, gdzie ludzie stanowią sami o sobie. Dlaczego Eullamay nie może poślubić swego wybranka, Samuela? Cioteczka Cecylia trzęsie całą wioską… Kogo szukają kuzyni Homer? Jaką rolę odegra w tym Dr.Hoskins? A jak to wszystko ma się do Caro i Sunny? Czy rezolutnej Caro uda się wkręcić męża, Sooney’a? Tego wszystkiego dowiedzieliśmy się na tej emocjonującej inscenizacji. Występ był przygotowany w profesjonalny i bezkonkurencyjny sposób, wzbudził zachwyt oraz zaczarował wszystkich zebranych, którzy docenili to gromkimi brawami.

Członkowie naszego szkolnego anglojęzycznego Teatru Jonathan od szeregu lat biorą udział w wielu wydarzeniach teatralnych i swoimi zdolnościami zaznaczają tam swój udział. W tym roku po raz pierwszy uczestniczyli w Salezjańskim Przeglądzie Inicjatyw Teatralnych w Mińsku Mazowieckim. Ich produkcje spotkały się tam z wielkim entuzjazmem publiczności, a w związku z tym za dwa lata staniemy się gospodarzami tego wydarzenia. Więcej o przegladzie można przeczytać w relacji z przeglądu.

Ten wieczór był naprawdę spokojny, nostalgiczny i właściwy latu. Wakacje dobiegają końca,  każdy powoli przymierza się do powrotu do swojej rutyny – szkoły czy pracy. Ten występ był doskonałym zakończeniem tegorocznych salezjańskich spotkań, dostarczył wielu ekscytujących przeżyć.

Z całego serca dziękujemy wszystkim artystom i każdemu, kto w tym roku przyczynił się do stworzenia tych wspaniałych wydarzeń artystycznych. Jesteście świetni!

Sonia Szoen
Foto: Małgorzata Płaczek, Wojciech Zięcina sdb.

« 1 z 2 »

 

Jazzowy piątek na Boskim Graniu

W piątek 21 sierpnia 2020 roku w rewelacyjnych nastrojach spotkaliśmy się na przedostatnim już koncercie z naszej drugiej edycji Boskiego Grania, organizowanego przy wsparciu miasta Oświęcim. Tego wieczoru na scenie pojawił się niezwykły zespół jazzowy New Brand Quartet. W składzie zespołu twórcy: Jarosław Bothur – saksofonista tenorowy, Paweł Palcowski – trębacz, Maciej Kitajewski – kontrabasista basowy, Arek Skolik – perkusista. Wszyscy zostaliśmy oczarowani muzyką i klimatem tego zapierającego dech w piersiach występu.

Artyści zaprezentowali nam wiele utworów muzyki jazzowej, już pierwsze dźwięki zauroczyły publiczność, co wyrazili gromkimi brawami po każdym utworze. Grupa zadbała o nastrój i niepowtarzalny autorski styl wykonawczy. Usłyszeliśmy utwory pełne ekspresji, energii, spontaniczności oraz radości, przy których niedane było spokojnie ustać w miejscu. Oczywiście nie mogło zabraknąć bisu!

Ksiądz Dariusz Bartocha sdb na wstępnie przywołał cytat z kultowego filmu Forrest Gump „Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, na co trafisz”, a naszych instrumentalistów nazwał najdroższymi truflami, o czym mogliśmy się tego dnia przekonać. Normą stało się, że na piątkowych występach można zjeść pyszne lody.

W ten upalny sierpniowy dzień słońce oświetlało górne części budynków na placu św. Jacka, a niebo było przejrzyste i bezchmurne. Letni klimat, wspaniała muzyka oraz sami życzliwi ludzie wokół to coś niezapomnianego. Wakacje powoli już się kończą, lecz te niesamowite wrażenia wyniesione z salezjańskich koncertów zostaną z nami jeszcze na długo. Zapraszamy na kolejne, ostatnie spotkanie w przyszłym tygodniu. Tym razem będzie to spektakl teatralny!

Sonia Szoen
Foto: Małgorzata Płaczek

Oto kilka informacji o naszych gościach.

Jarosław Bothur. Saksofonista jazzowy, kompozytor, absolwent i wykładowca Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Zdobywca wielu nagród m.in. Złotej i Platynowej Płyty: prestiżowych nagród polskiego przemysłu fonograficznego. Od kilku lat figuruje w ankiecie JAZZ TOP magazynu Jazz Forum w kategorii „Saksofon Tenorowy”. Współpracował z czołowymi polskimi muzykami jazzowymi (Muniak, Wojtasik, Masecki, Niedziela, Żyta, Dziedzic), oraz popowymi (Kayah, Jimek). Jest członkiem polskiej edycji orkiestry światowej sławy kompozytorki Marii Schneider. Jest również saksofonistą zespołu Jazz Band Młynarski Masecki. Nagrał 12 albumów studyjnych, z czego cztery jako lider.

Paweł Palcowski. Trębacz, wykładowca, doktorant i absolwent Wydziału Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach. Wraz ze swoim kwintetem wydał autorską płytę „Old Fashioned Mood”, która spotkała się z licznymi dowodami uznania (np. Pierwsze miejsce na listach przebojów sklepu DiskUnion w Tokio, Debiut Roku 2019, oraz 9 miejsce w rankingu polskich płyt roku 2019 w Audycji Polskiego Radia Adama Dobrzyńskiego).

Maciej Kitajewski. Kontrabasista i gitarzysta basowy. Ukończył Akademię Muzyczną im. Karola Szymanowskiego w Katowicach w klasie Michała Barańskiego. Ma na koncie wygrane w wielu prestiżowych konkursach jazzowych w Polsce i zagranicą: Jazz nad Odrą we Wrocławiu (2017), Blue Note Jazz Competition w Poznaniu (2016), RCK Pro Jazz w Kołobrzegu (2016), Żilina International Jazz Contest – II miejsce (2016), Bielska Zadymka Jazzowa w Bielsku-Białej (2017), Klucz do Kariery w Gorzowie Wielkopolskim (2017), Krokus Jazz Festival w Jeleniej Górze (2019), Big Sky Jazz Festival w Moskwie – II miejsce (2017). Współpracował z wieloma muzykami z Europy i USA: Ed Cherry, Mike Moreno, Piotr Wojtasik, Maciej Sikała, Adam Jarzmik, Arek Skolik, Grzegorz Nagórski, Lukas Oravec, Tomas Sanchez, Wojciech Groborz, Wojciech Myrczek, Krzysztof Głuch, Jerzy Piotrowski, Michał Sobierajski, Kasia Moś, Nikola Lipska, Łukasz Kokoszko i inni.

Arek Skolik – perkusista, kompozytor jazzowy i aranżer, został obdarzony tytułem „najlepszego perkusisty roku” przez miesięcznik „Gitara Bas i Bębny”, a także otrzymał nagrodę prezydenta miasta Gliwic za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury muzycznej. Od wielu lat zajmuje czołowe miejsca w ankiecie pisma JAZZ FORUM jako perkusista jazzowy. Również od wielu lat członek Stowarzyszenia Muzycznego Śląski Jazz Club. Nieprzeciętnie muzykalny, o doskonałym warsztacie i poczuciu swingu, co stawia go wśród grona najlepszych perkusistów w kraju. Arek Skolik współpracował, grając koncerty i nagrywając płyty z takimi artystami jak: Nigel Kennedy, John Zorn, Lee Konitz, Steve Logan, Ronnie Cuber, Nina Stiller, Leszek Możdżer, Urszula Dudziak, Michał Urbaniak, Zbigniew Namysłowski, Jan Ptaszyn Wróblewski, Jacek Niedziela, Wojciech Niedziela, Tymon Tymański, Stanisław Soyka, Ziut Gralak, Wojtek Puszkek, Romek Twarożek, Joachim Mencel, Irek Głyk, Janusz Muniak, Maciej Sikała, Tomasz Szukalski, Piotr Baron, Piotr Wojtasik, Jarek Śmietana, Wojciech Karolak, Piotr Cieślikowski, Shakin’ Dudi.

Jackowe Granie 2020

Prawie wszystkie rzeczy, które mają początek, mają także koniec. Tak oczywiście było z kolejnym Jackowym Graniem. W tym roku ten Małopolski Festiwal odbywał się w specyficznych warunkach, do których powoli zdążyliśmy się przyzwyczaić. Nasz festiwal odbywał się po raz 13, ale to nie z tego powodu wybuchła pandemia.

II Marsz

Świętowanie rozpoczęliśmy już dzień wcześniej w piątek 14 sierpnia. Tego dnia odbył się po raz 2 Marsz Życia Polaków i Polonii. Oczywiście wyglądał on zupełnie inaczej. Brało w nim udział ok. 70 osób. Mszy świętej przewodniczył ks. Adam Paszek sdb przełożony wspólnoty seminaryjnej z Krakowa. Tego roku nie została zorganizowana msza święta na terenie KL Auschwitz, ale w trzech kościołach, u św. Maksymiliana dla społeczności Oświęcimia, u franciszkanów w Harmężach dla Rycerstwa Niepokalanej i u nas w sanktuarium dla uczestników marszu. Po zakończeniu liturgii z każdego z kościołów wyruszyły paro osobowe delegacje, by po spotkaniu w KL Auschwitz złożyć wieńce pod ścianą straceń.

W tym czasie pozostali uczestnicy spotkania posili się, by potem uczestniczyć w premierowym pokazie filmu „Święci z doliny Niniwy”. Po projekcji filmu odbyła się długa debata, zakończona ponownym towarzyskim spotkaniem przy kawie i na zakończenie na wspólnej modlitwie. Prze cały dzień towarzyszyła nam telewizja Trwam, a efekty pracy możemy obejrzeć w reportażu. Po zakończonym marszu redaktor Witold Gadowski napisał: „II Marsz Życia Polonii i Polaków w Oświęcimiu i Auschwitz właśnie się zakończył. COVID nie wystraszył Polaków z Austrii, Norwegii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz z wielu miast Polski. Byliśmy jedyną delegacją z biało-czerwoną flagą pod Ścianą Straceń. Dziękuje. W wersji okrojonej przez pandemię, ale jednak wszystko się udało. Wielki szacunek dla Salezjanów w Oświęcimiu”.

Biegać Jest Bosko

W piękny słoneczny dzień 15 sierpnia rozpoczęliśmy Jackowe Granie od  VIII już Biegu Patronalnego Biegać jest Bosko. Bieg odbywał się na podobnej trasie w podobnym rytmie jak w poprzednich latach. Jedyną różnicą było ograniczenie liczby uczestników do 150 osób, zrezygnowaliśmy w tym roku z biegu dla dzieci, a punkt rejestracji, biuro zawodów itd. urządzone były na zewnątrz. Zdarzyła się na nim niespodzianka piękna i miła, a dla dwóch osób brzemienna w skutki, o czym możemy przeczytać w bezpośredniej relacji zbiegu napisanej przez Zuzannę. Kto wie, być może kolejna historie dopiszą na IX biegu?

Koncertowy wieczór

Z wiadomych względów zrezygnowaliśmy z tańców integracyjnych. Tuż przed wieczornym koncertem Prezydent Miasta Janusz Chwierut i ks. Dariusz Bartocha dyrektor Dzieła Salezjańskiego w Oświęcimiu, oficjalnie otworzyli Jackowe Granie. Wieczorny koncert Aleksandry Nykiel i Sargisa Davtyana – debiutantów Opola 2019, nie ostudził i tak rozgrzanej atmosfery, a wręcz ją jeszcze rozgrzał. Plac Jacka wypełnił się coverami i ich utworami wykonywanymi w języku polskim, francuskim i po ormiańsku.  Soliści wraz ze wspaniałymi muzykami zapewnili nam cudowną ucztę, która trwała i trwała, ale nadchodząca noc musiała ją zatrzymać. Więcej o koncercie możemy poczytać w tekście Oliwii, oczywiście tekst ozdobiony jest także galerią zdjęć.

Kumulacja

Niedziela 16 sierpnia zapewniła nam prawdziwą kumulację. Niedzielna liturgia musiała przyjąć jeszcze naszych dwóch patronów. Od pierwszej porannej mszy świętej homilie głosił o. Stanisław Nowak z Korbielowa, kulminacyjny, punktem zewnętrznej uroczystości ku czci św. Jacka była msza święta o godz. 11.30. Natomiast o godz. 10.00 została odprawiona msza święta, podczas której przywołaliśmy postać św. Jana Bosko Patrona Miasta Oświęcim. Mszy świętej przewodniczył i homilie wygłosił ks. Marcin Kaznowski sdb prowincjał Inspektorii Krakowskiej. Przepowiadający Boże słowo nie umawiali się wcześniej, ale można było znaleźć sporo synergii między nimi. O ile ks. Inspektor mówił o powstających murach i granicach, o chętnym dzieleniu na swoich i obcych i o konieczności przechodzenia ponad tym, to o. Stanisław mówił o wartości i konieczności spotkania, a nawet konieczności spotykania jako formie otwierania się na innych i na Boga. Ze względu na różnego rodzaju obostrzenia na uroczystości zostali zaproszeni tylko delegaci z poszczególnych dekanatów.

Rodzinna Gra Miejska

Popołudnie zostało ozdobione wspaniałą Rodzinną Grą Miejską. Wolontariusze wraz z prenowicjuszami przygotowali 12 stanowisk dla zespołów złożonych z 3 do 5 osób. Najmłodszy uczestnik miał zaledwie 7 miesięcy i jak powiedziała mama podczas odbierania nagrody, jego najważniejszą rolą było to, że nie przeszkadzał. Konkurencje, przebieg gry i końcowe wyniki można znaleźć w relacji Zuzanny. Przygotowując Jackowe Granie 2020 planowaliśmy je jeszcze bardziej rodzinnie. Niestety musieliśmy zrezygnować ze specjalnych zabaw dla dzieci, projekcji filmu na rynku, koncertu z filmową muzyką z filmów dla dzieci itd. Może przyszły rok będzie łaskawszy i plany się uda zrealizować.

Nie deszczowy koncert w deszczu

Wieczorny koncert zapowiadał się także imponująco, trochę pokrzyżowała go deszczowa pogoda, która porozstawiała po kątach placu, powciskała w drzwi, korytarze i pod namiot całą widownię. Niemniej Anti Babilon System niezrażony pustymi krzesłami tuż pod sceną zagrał energiczny koncert. Ich starania zostały nagrodzone wytrwałością publiczności, która na modlitwę wieczorną i bis zgromadzili się tuż pod samą sceną. Jak zawsze podczas Jackowego Grania, także i podczas tego festiwalu, została zachowana tradycja Księdza Bosko by po wieczornych modlitwach wygłosić słówko wieczorne. Ksiądz Marcin Kaznowski przywołał swoją przygodę z muzyką, rozpoczętą grą na dziecięcych cymbałkach. Przygoda to nie tylko doprowadziła go do szkoły muzycznej, ale także do Zgromadzenia salezjańskiego.

Jackowy Odpust i święto Inspektorii

Jak co roku ostatnim akordem Jackowego Grania jest msza święta 17 sierpnia w dzień – dla naszego domu w Oświęcimiu i Inspektorii Krakowskiej – liturgicznej  uroczystości św. Jacka. W związku z dużą frekwencją przełożonych wspólnot lokalnych Krakowskiej Inspektorii jubilatów i gości towarzyszących oraz zapowiadanym deszczu, choć ten nie nadszedł, tego roku sprawowaliśmy liturgię w sanktuarium. Homilię wygłosił były radca regionalny ks. Tadeusz Rozmus sdb analizując pewne współczesne trudności w życiu zakonnym. Jeszcze przed zakończeniem liturgii jubilatom świętującym okrągłe rocznice ślubów zakonnych i święceń kapłańskich ksiądz Inspektor wręczył listy gratulacyjne z księgą zawierającą wybrane teksty św. Jana Pawła II. Odbyło się także wręczenie nagrody Mir Inspektorii Krakowskiej, którą tym razem został uhonorowany ks. Ignacy Ryndzionek sdb. Artysta, misjonarz, a przede wszystkim życzliwy, radosny, gorliwy salezjanin. Laudację wygłosił, a raczej próbował wygłosić ks. Kazimierz Szczerba sdb. Próbował, ponieważ teksty zawierającego 5 stron, dzień wcześniej ks. Ignacy usunął 3, a podczas samego przemówienia podszedł do ks. Kazimierza i powiedział: „już skończmy, jest jeszcze koncert i obiad”. Sytuacja ta oczywiście rozbawiła wszystkich uczestników, a przy okazji dała poznać charakter ks. Ignacego. Ostatnim akcentem Jackowego Grania był koncert salezjańskiej Młodzieżowej Orkiestry Dętej „Sokoły”. Choć orkiestra wystąpiła w okrojonym składzie, to jej występ pięknie zamknął długie świętowanie Jackowego Grania w 2020 roku.

Dariusz Bartocha sdb
Katarzyna Drobisz, Magdalena Ilich, Zbigniew Michura, Małgorzata Płaczek, Inez Sanak, Ryszard Szymeczko sdb.

« 1 z 5 »

Rodzinna Gra Miejska, świetna zabawa

16 sierpnia 2020 r. – drugiego dnia „XIII Małopolskiego Festiwalu Jackowe Granie”, odbyła się rodzinna gra miejska, której organizatorami było Oratorium św. Jana Bosko w Oświęcimiu. W turnieju udział wzięło 8 drużyn składających się z członków rodziny.

Uczestnicy rozpoczęli swoje zmagania o godzinie 15 przy pięknej i słonecznej pogodzie. Ich zadaniem było odnalezienie 12 stacji i wykonanie na każdej z nich odpowiednich zadań i ćwiczeń. Rodziny musiały wykazać się kreatywnością i dobrą współpracą, ponieważ organizatorzy wykazali nie lada trud i zadania były wymagające. Stacje przebiegały od zabudowań salezjańskich przez Rynek Główny, aż po Bulwary nad Sołą. Ułatwieniem dla uczestników była mapa, wskazówki od wolontariuszy oraz brak ustalonej kolejności w odwiedzaniu stacji. Ważne było, aby drużyny odwiedziły je wszystkie.

Na pierwszej stacji uczestnicy musieli przenosić 5-litrowe pojemniki z wodą przez całą długość zielonego boiska przy Zespole Szkół Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu, a nasze boisko jest naprawdę długie. Tutaj pod uwagę brana była sprawność fizyczna uczestników oraz ich determinacja.

Druga stacja znajdowała się na piaszczystym brzegu Soły. Drużyny miały za zadanie wrzucać kamienie do zamocowanych na rzece hula-hopów. Liczyła się tu nie tylko sprawność fizyczna, ale i ogromna zręczność.

Na samym początku pięknych bulwarów znajduje się parking dla przyjezdnych i to właśnie tam znajdowała się stacja trzecia. Na niej po raz kolejny uczestnicy musieli wykazać się sprawnością fizyczną, ponieważ ich zadaniem było przeskakiwanie na skakance. Im więcej przeskoków wykonała cała rodzina, tym większa nagroda.

Stacja czwarta znajdowała się przy końcu bulwarów. Zadaniem drużyn było przechodzenie po różnego kształtu kartonach, odpowiednimi częściami ciała, czyli gra typu „twister”. Tutaj o nagrodzie również decydowała sprawność fizyczna uczestników gry miejskiej.

Niedaleko Synagogi w Oświęcimiu znajdowała się stacja piąta. Na niej uczestnicy musieli wykazać się znajomością różnych informacji o pozostałych członkach swojej drużyny, ale żeby nie było tak prosto, pytania były dokładnie przeanalizowanie i przygotowane przez wspaniałych wolontariuszy z Oratorium, dzięki czemu nie pozwalały uczestnikom szybko wypełnić zadania.

W samym sercu miasta Oświęcimia, czyli na Rynku Głównym znajdowała się stacja szósta, która sprawiła uczestników nie lada kłopot, gdyż musieli oni odgadnąć szyfr, który nasi wolontariusze również bardzo skrzętnie przygotowali i opracowali.

Mimo że stacje siódma i ósma znajdowały się w dość trudnych i nietypowych lokalizacjach, uczestnicy łatwo sobie z nimi poradzili, gdyż zadania do wykonania nie były specjalnie trudne, no może stacja ósma wymagała trochę więcej spostrzegawczości, ale dla mieszkańców Oświęcimia nie powinna stanowić problemu :), ale wróćmy do stacji siódmej. Na niej uczestnicy musieli się maksymalnie skupić, żeby odgadnąć, co ich współczłonek drużyny rysuje na kartce znajdującej się na jego plecach. Natomiast na kolejnej stacji  uczestnicy musieli wykonać zdjęcia drewnianym rzeźbom wykonanym przez Józefa Watychowicza, które znajdują się na bulwarach nad Sołą. Żeby trochę utrudnić im zadanie, fotografie miały przedstawiać rzeźby, które były na drzewach, nie na ziemi, czyli w mało widocznych miejscach.

Stacja dziewiąta, mimo równie prostej lokalizacji wymagała od uczestników nie lada skupienia, współpracy i sprytu. Tutaj rodziny musiały zagrać w grę „wilk i owce” w wersji BIG, czyli na narysowanej na alejce szachownicy z warcabów. Nasz wilk-wolontariusz był świetnie wyszkolony i ciężko było go pokonać, jednak niektórym się to udało i dzięki temu zdobyli maksymalną ilość punktów.

Stacja dziesiąta znajdowała się po drugiej stronie rzeki i wymagała od uczestników sporej cierpliwości i sprawności fizycznej. Musieli nalewać wodę do 5-litrowych pojemników za pomocą talerzy. Im szybciej pojemnik został napełniony i im większa była ich determinacja, tym większą nagrodę otrzymali.

Stacja jedenasta znajdowała się niedaleko boiska Klubu Soła Oświęcim. Uczestnicy po jej odnalezieniu musieli celnie trafić do jednego z pudełek z zadaniami, a następnie wykonać wylosowane zadanie. Liczyła się tu nie tylko sprawność fizyczna, ale i precyzja, ponieważ zadania nie należały do prostych.

Ostatnia stacja dwunasta znajdowała się niedaleko ulicy Wałowej, po drugiej stronie Soły. Tutaj na łące uczestnicy musieli przejść gęsiego, trzymając piłki i przenosząc je z punktu A do punktu B. Niby proste zadanie, jednak uczestnicy musieli przenieść pliki bez użycia rąk. Wymagało to drużynowej współpracy.

Mimo trudnych warunków pogodowych (pod koniec zabawy zaskoczył nas deszcz), każda grupa ukończyła wszystkie zadania, zgarniając mnóstwo punktów. Przy ostatecznej klasyfikacji organizatorzy brali pod uwagę nie tylko ilość zdobytych punktów-zakrętek, ale i czas, w  jakim dana drużyna pokonała wszystkie stacje. Oto jak wyglądała ostateczna klasyfikacja:

1 miejsce: Drużyna „Amigo”,
2 miejsce: Drużyna „Bąbelki”,
3 miejsce: Drużyna „Dyszleki cztery”
4 miejsce: Drużyna “Team GZ”
5 miejsce: Drużyna „Franki”
6 miejsce: Drużyna „Tarnowszczaki”
7 miejsce: Drużyna „Leśne Dziady”
8 miejsce: Drużyna “Kościelniaczki”.

Do zobaczenia za rok!

Zuzanna Bratek:
Foto: Kacper Kulikowski

Młodzi podbijają Jackowe Granie

15 sierpnia  2020 roku w święto Wniebowzięcia NMP rozpoczął się XIII Małopolski Festiwal Jackowe Granie połączony z kolejnymi obchodami dnia patrona miasta Oświęcim, św. Jana Bosko. Całośc spotkania organizowali salezjanie przy wsparciu miasta Oświęcim. Tego dnia na scenie mogliśmy usłyszeć Aleksandrę Nykiel i Sargisa Davtyana – debiutantów Opola 2019, razem z zespołem uzdolnionych muzyków.

Pierwsza na scenie wystąpiła Ola, dając przed publicznością popis swoim talentem. Zaśpiewała ona utwory wielu znanych piosenkarzy, które prezentowała wcześniej w programach telewizyjnych. To właśnie dzięki nim mogła ona finalnie wygrać występ na festiwalu w Opolu. Wszystkich zachwycił głos młodej artystki, której występ wywołał w publiczności wiele wspaniałych emocji. Piosenkarka wykonała także utwory o tematyce religijnej, w których chwaliła Boga, tak ważnego dla jej osoby.

Sargis wystąpił jako następny, porywając całą widownię do wspólnej zabawy. Utalentowany chłopak z Armenii zaprezentował kilka piosenek po polsku, autorstwa ikon muzycznych polskiej sceny, jednak to nie wszystko. Mogliśmy usłyszeć w jego wykonaniu piosenkę po francusku, z repertuaru musicalu „Dzwonnik z Notre Dame”, a także utwór w jego ojczystym języku, który opowiadał o rozłące z ukochaną i związanym z tą sytuacją bólem.  Na koniec publiczność razem z chłopakiem zakończyła jego występ, wspólnie tańcząc i bawiąc się w rytm muzyki.

Cały koncert był cudownym, pełnym emocji występem znakomitych artystów. Jesteśmy przekonani, że wszyscy na długo zapamiętają to wydarzenie. Pogoda nam sprzyjała, było pięknie i słonecznie, dlatego też niektórzy zdecydowali się na zakup przepysznych lodów. Jednak to dopiero początek, Jackowe Granie wciąż trwa, a przed nami jeszcze dwa koncerty, na które już dzisiaj serdecznie zapraszamy! Koniecznie przyjdźcie i doświadczcie tych chwil razem z nami na placu św. Jacka.

Oliwia Noras
Foto: Magdalena Illich, Małgorzata Płaczek, Zbigniew Michura

« 1 z 2 »

Zakochani w gitarach

Jak stało się już tradycją w piątkowy wieczór, 7 sierpnia 2020 roku odbył się koncert Boskiego Granie organizowany przez Byłych Wychowanków Salezjańskich, Salezjanów i przy wsparciu miasta Oświęcim. Tego wieczoru gościliśmy trio gitarzystów Tres Notas, czyli trzy nuty, którzy porwali nas w wir melodii o latynoskim i jazzowym klimacie.

Muzycy zagrali podczas swojego występu kilkanaście różnych utworów. Słuchaliśmy głównie klasyków, które wszyscy uwielbiają, nie wyłączając utworów, które przywoływały w naszej wyobraźni filmy, których były ozdobą. Jednocześnie, artyści dzielili się z nami swoimi fascynacjami muzycznymi, przekazywali nam wiedzę na temat gitar i sposobu gry na nich. Najważniejsze jest, aby zakochać się w instrumencie, zarazić się pasją do gry, dzięki temu nauka będzie samą przyjemnością.

Dzięki sprzyjającej, pięknej pogodzie pobyt na koncercie był dla wszystkich chwilą wytchnienia po całym tygodniu, ale jednocześnie dawką zabawy, idealnie rozpoczynającej weekend. Dodatkową atrakcją tego piątkowego wieczoru były lody, które można było zakupić tuż obok sceny. Słuchający koncertu mieli dodatkowo doświadczenia smakowe.

Rozpoczął się drugi miesiąc wakacji, co oznacza, że za jakiś czas tegoroczne koncerty niestety dobiegną końca. Jednak, zanim to nastąpi, przed nami jeszcze kolejne, wspaniałe występy, na które gorąco wszystkich zapraszamy! Nadchodzący tydzień będzie bardzo bogaty w wydarzenia, ponieważ piątkowy koncert Boskiego Grania otworzy już XIII Jackowe Granie, które zakończymy w poniedziałek 17 sierpnia. Nie możemy się doczekać!

Oliwia Noras
Foto: David Antunes, Dariusz Bartocha sdb, Małgorzata Płaczek

« 1 z 2 »